czwartek, 21 września 2023

Rozdział 7: 23 - 8:1

„A tych kapłanów było wielu, dlatego że śmierć nie pozwalała im trwać na zawsze;  Ten natomiast, NA WIEKI pozostaje, bo ma kapłaństwo wieczne [nieprzemijające].  Dlatego też, może całkowicie [doskonale, na zawsze] zbawić tych, którzy przez Niego przystępują [zbliżają się] do Boga; bo zawsze ŻYJE, aby wstawiać się za nimi.  Takiego właśnie przystało nam mieć arcykapłana, który stał się święty, niewinny, nieskalany [bez skazy, nieskazitelny], odłączony od grzeszników i wywyższony ponad niebiosa,  Nie ma On potrzeby CODZIENNIE, jak inni arcykapłani, najpierw składać ofiary za własne grzechy, a potem za lud; uczynił to bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie.  Prawo bowiem ustanawia arcykapłanami ludzi mających słabość [niedoskonałych, bezsilnych]; ale słowo złożonej przysięgi, po nadaniu Prawa – ustanawia Syna Bożego uczynionego doskonałym na wieki. Główną więc myślą tego, co jest mówione, jest to, że mamy takiego arcykapłana, który zasiadł po prawej stronie tronu Majestatu na niebiosach”

 

Ołtarz. Pan Jezus umarł, dobrowolnie złożył samego siebie na ołtarzu. Chwilę popatrzmy na ofiary i na ołtarz na którym je składano. Nie był to miły widok, nad którym można przejść mimo… Cały obrzęd, możemy to przeczytać w Pięcioksięgu, to rzeź zwierząt, ogrom krwi, ogień i smród palonych skór i wnętrzności. Codziennie, dzień po dniu… To na takim ołtarzu, Jezus ofiarował samego siebie, ale raz na zawsze. Jest to LEPSZA, doskonalsza ofiara niż te w Starym Testamencie.

”Co bowiem jest większe, dar ofiarny czy ołtarz, który uświęca ten dar?” Ewangelia Mateusza 23:19;   I słyszałem inny głos z ołtarza, mówiący: Tak, Panie, Boże Wszechmogący! Prawdziwe i sprawiedliwe są Twoje sądy.” Apokalipsa  16:7

Tymczasem według ludzkiej teologii Jezus nadal umiera codziennie podczas Eucharystii. Jeden z księży pisze: „Umarł, abyśmy mogli żyć. Umarł i ciągle umiera: na każdym ołtarzu, podczas każdej Eucharystii. Umiera w naszych sercach, codziennie krzyżowany naszymi grzechami. Każdego dnia Jezus wyrusza na kolejną drogę krzyżową. Wiedzie ona ulicami miast i polnymi ścieżkami. Jest równie samotny i opuszczony jak przed wiekami…”

Tak zrodziła się sprzeczna z Listem do Hebrajczyków doktryna Transsubstancjacji czyli przeistoczenia – w teologii katolickiej oznacza rzeczywistą przemianę substancji podczas Eucharystii: chleba (hostii) i wina w ciało i krew Jezusa Chrystusa. Dogmat ten został przyjęty podczas Soboru Laterańskiego IV w 1215 roku.

Dziś nie potrzeba już WIELU kapłanów, ludzi którzy są słabi, niedoskonali, bezsilni, śmiertelni. Mamy bowiem JEDNEGO arcykapłana świętego, niewinnego, nieskazitelnego. Zbawiciela Jezusa Chrystusa, który jest dziedzicem wszechrzeczy (1:2), siedzi po prawicy Majestatu (1:3), który umiłował sprawiedliwość, a znienawidził nieprawości (1:9). Pana i Stworzyciela który założył fundamenty ziemi, a i niebiosa są dziełem Jego rąk (1:10). Wodza naszego zbawienia, tego który nas uświęca (2:10), i nie wstydzi się nazywać nas braćmi (2:11).

Mamy Arcykapłana, który przez swoją śmierć zniszczył diabła (2:14) i utorował nam drogę do wewnątrz za zasłonę (6:20). Mamy Arcykapłana który żyje i wstawia się za nami (7:25), który może dopomóc tym którzy poddawani są próbie (2:18).

”Mając więc wielkiego arcykapłana, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trzymajmy się mocno naszego wyznania.  Nie mamy bowiem arcykapłana, nie mogącego współczuć w naszych słabościach, lecz takiego, który na podobieństwo nam, doświadczony jest we wszystkim, oprócz grzechu.  Zbliżajmy się więc z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę, a we właściwym czasie pomoc.” Hebrajczyków 4:14-16

Czyż nie jest to dobra wiadomość?


sobota, 10 września 2022

Rozdział 7: 9-22

„I – jak można by powiedzieć – w Abrahamie i Lewi, przyjmujący dziesięciny, jest obłożony dziesięciną; Był bowiem jeszcze w lędźwiach [w ciele] ojca, gdy Melchisedek wyszedł mu na spotkanie. Gdyby więc doskonałość była osiągana przez kapłaństwo lewickie, a z powodu niego lud otrzymał Prawo, jaka jeszcze byłaby potrzeba, aby ustanawiać innego kapłana zgodnie z porządkiem [rangą, pozycją] Melchisedeka, a nie być nazwanym kapłanem zgodnie z porządkiem, [rangą, pozycją] Aarona? Bo skoro zmieniane jest kapłaństwo, to koniecznie musi nastąpić i zmiana Prawa. Bo Ten, o którym jest mowa, należał do innego pokolenia, z którego nikt nie służył ołtarzowi. Bo jest oczywiste, że nasz Pan wywodzi się z Judy, o którym to pokoleniu Mojżesz nic nie powiedział odnośnie kapłaństwa. I jest to tym bardziej oczywiste, że na podobieństwo Melchisedeka jest ustanowiony inny kapłan, Który stał się nim, nie według przykazania prawa cielesnego, ale według mocy niezniszczalnego [nieprzemijającego] życia. Świadczy bowiem o Nim: Ty jesteś kapłanem na wieki według porządku Melchisedeka. Istotnie bowiem poprzednie przykazanie staje się nieważne [zniesione, uniewaznione] z powodu jego bezsilności [słabości] i bezużyteczności, Prawo bowiem nie doprowadziło niczego do doskonałości, lecz wprowadzało[kogoś w czyjeś miejsce] do lepszej nadziei, przez którą zbliżamy się do [jesteśmy Jemu bliscy] Boga. I co więcej, stało się to, nie bez złożenia przysięgi, Bo ci wprawdzie stawali się kapłanami bez przysięgi, a Ten ze względu na przysięgę Tego, który do Niego mówi: Przysiągł Pan i nie będzie tego żałował: Ty jesteś kapłanem na wieki według porządku Melchisedeka. O tyle więc LEPSZEGO [znaczniejszego] przymierza [testamentu] Jezus stał się poręczycielem [gwarantem].”


Prawo Mojżeszowe nie było doskonałe i zaszła konieczność zmiany prawa na lepsze. Była [potrzeba ustanowić coś lepszego. Do kogo te słowa skierował autor? Czy do pogan ? Nie ! Do Hebrajczyków. I co ważne,  na kilka lat przed zburzeniem świątyni w Jerozolimie. A więc daje to do myślenia, że jest coś lepszego i trwalszego niż Prawo Mojżesza. Czyż nie?

"O ileż LEPSZEGO przymierza stał się Jezus poręczycielem!"

Są rzeczy, lepsze i gorsze, doskonałe i niedoskonałe. Na ogół człowiek szuka i wybiera coś, dąży do czegoś co jest lepsze. Niestety często tylko w sprawach cielesnych rzadziej w duchowych. Dzisiaj niektóre środowiska koncentrują się na porządku tymczasowym, zamiast na wiecznym. Ten fragment Listu do Hebrajczyków bardzo wyraźnie wskazuje, że porządek, liturgia, Prawo z czasów Lewiego, Mojżesza i Aarona jest gorszy, mniej doskonały od porządku, liturgii, prawa ustanowionego przez Kapłana według porządku Melchizedeka. To nie w Mojżeszu, ale w Panu Jezusie mamy rzeczy LEPSZE...

Hbr 6:9: "Ale chociaż tak mówimy, to jeśli chodzi o was, umiłowani, jesteśmy przekonani o czymś LEPSZYM, zwłaszcza co dotyczy zbawienia."

Hebr 7:19: "Gdyż zakon nie przywiódł niczego do doskonałości, z drugiej zaś strony wzbudzona zostaje LEPSZA nadzieja, przez którą zbliżamy się do Boga."

Hebr 7:22: "O ileż LEPSZEGO przymierza stał się Jezus poręczycielem!"

Hebr 8:6: "Teraz zaś objął o tyle znakomitszą służbę, o ile LEPSZEGO przymierza jest pośrednikiem, które ustanowione zostało w oparciu o lepsze obietnice."

Hebr 11:16: "Lecz oni zdążają do LEPSZEJ [ojczyzny], to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywany ich Bogiem, gdyż przygotował dla nich miasto."

Hebr 11:35: "Kobiety otrzymały z powrotem swoich zmarłych przez wskrzeszenie; inni zaś zostali zamęczeni na śmierć, nie przyjąwszy uwolnienia, aby dostąpić LEPSZEGO zmartwychwstania."

Hbr 11:40: "Ponieważ Bóg przewidział ze względu na nas coś LEPSZEGO, mianowicie, aby oni nie osiągnęli celu bez nas.

Hebr 12:24: "I do pośrednika nowego przymierza, Jezusa, i do krwi, którą się kropi, a która przemawia LEPIEJ niż krew Abla."

Hebr 10:34-35: "Cierpieliście bowiem wespół z więźniami i przyjęliście z radością grabież waszego mienia, wiedząc, że sami posiadacie majętność LEPSZĄ i trwałą. Nie porzucajcie więc ufności waszej, która ma wielką zapłatę."

Lewi, przyjmujący dziesięciny, złożył dziesięcinę…

W tym fragmencie jest również mowa o dziesięcinie, ale z perspektywy porządku Melchizedeka. Można by powiedzieć – w Abrahamie i Lewi, przyjmujący dziesięciny, złożył dziesięcinę…

W Liście do Hebrajczyków czytamy, że „Melchizedech, król Salemu, kapłan Boga Najwyższego, pozostaje kapłanem na wieki.” Dalej autor pisze; „Widzicie więc, jak wielki był ten, któremu Abraham jako głowa narodu dał dziesiątą część z najlepszych zdobyczy [z najlepszego łupu]. Bezsprzecznie, niższy bywa błogosławiony przez wyższego. Tutaj biorą dziesięciny ludzie śmiertelni, tam zaś ktoś, o kim się świadczy, że żyje.

Mamy tutaj wzmiankę o dziesięcinie. Tutaj po raz pierwszy pojawia się ten rodzaj świadczenia na rzecz Boga, kultu religijnego, innych ludzi czy też jako forma oszczędności. Dobrowolna dziesięcina Abrahama, co warte uwagi, z najlepszego łupu wojennego, była symbolem respektu, wdzięczności w stosunku do Melchizedeka.

Dziś w wielu wspólnotach kładzie się nacisk na oddawanie dziesięciny. Bywa, że jest ona przymusowa. Temat dziesięciny budzi emocje i jest przedmiotem sporów we wspólnotach. Tymczasem ten system ofiarności został ustanowiony i pobłogosławiony przez Boga. Jest to ważny, jak najbardziej biblijny, jak najbardziej dobrowolny sposób ofiarowywania swoich dochodów. Przypatrzmy się pewnej decyzji Jakuba:

„I nadał temu miejscu nazwę Betel, lecz przedtem miasto nazywało się Luz. Wtedy Jakub złożył ślub, mówiąc: Jeśli Bóg będzie ze mną i będzie mnie strzegł na tej drodze, którą idę, jeśli da mi chleb do jedzenia i odzież do ubrania; I jeśli wrócę w pokoju do domu mego ojca, to PAN będzie moim Bogiem. A ten kamień, który postawiłem na znak, będzie domem Bożym. I ze wszystkiego, co mi dasz, będę ci na pewno oddawał dziesięcinę.” Księga Rodzaju 28: 19-22

Dziesięcina była ważnym aspektem życia religijnego Hebrajczyków. W Drugiej Księdze Kronik 30:5-7, czytamy taki ciekawy opis pewnej sytuacji: „Gdy tylko wiadomość ta się rozeszła, mieszkańcy Izraela zaczęli znosić wielkie ilości pierwocin ze zboża, moszczu, oliwy, miodu i wszystkich płodów rolnych, a także pieniądze ze sprzedanej dziesięciny ze wszystkiego. Również Izraelici oraz Judejczycy, mieszkający w miastach Judy, zaczęli składać dziesięciny z wołów, owiec i ze wszystkiego, co poświęcili PANU, swemu Bogu. Przynosili to i układali w stosy. To układanie w stosy zaczęło się w trzecim miesiącu kalendarza, a skończyło w siódmym”

A zatem lud znosił dziesięciny przez cztery miesiące! Kiedy Ezechiasz przyszedł do świątyni sprawdzić, jak jest realizowane jego polecenie, ujrzał stosy płodów rolnych zwalonych na ziemi. Najpierw podziękował Najwyższemu za gorliwość ludu, po chwili jednak zwrócił się do arcykapłana nadzorującego świątynię z pytaniem, dlaczego te dary tak się poniewierają. Arcykapłan, nie wiedząc, co odpowiedzieć, stwierdził więc tylko:

„Odkąd zaczęto przynosić tę świętą daninę do świątyni Pańskiej, najadaliśmy się do syta, a jeszcze dużo pozostało, gdyż Pan pobłogosławił swojemu ludowi, i stąd ta ogromna pozostałość.” 2 Kronik 31:10

Warto w tym miejscu przytoczyć stanowcze napomnienie proroka Malachiasza dotyczące oddawania dziesięciny.

”Czy człowiek może oszukiwać Boga? Bo wy mnie oszukujecie! Lecz wy pytacie: W czym cię oszukaliśmy? W dziesięcinach i daninach. Jesteście obłożeni klątwą, ponieważ mnie oszukujecie, wy, cały naród. Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, i w ten sposób wystawcie mnie na próbę – mówi Pan Zastępów – czy wam nie otworzę okien niebieskich i nie wyleję na was błogosławieństwa ponad miarę.” Malachiasza 3:8,9

W mądrościach Salomona czytamy; „Czcij PANA swoim majątkiem i pierwocinami wszystkich twoich dochodów. Przyp. 3:9 A zatem sprawa dziesięciny to akt zaufania i dziękczynienia sięgająca daleko wcześniej niż Prawo Mojżeszowe i sięgające daleko dalej niż kapłaństwo Lewiego.

"O ileż LEPSZEGO przymierza stał się Jezus poręczycielem!"

Porządek Melchizedeka jest inny, nowy, lepszy oparty na nowym Przymierzu. Nauka o przymierzach jest w Nowym Testamencie ważnym tematem, ale też zarzewiem wielu nieporozumień.

Zapowiedź Nowego [lepszego] Przymierza pozostawił Pan swoim uczniom podczas Ostatniej Wieczerzy gdy: „wziął kielich, i podziękował, dał im, mówiąc: Wypijcie z niego wszyscy;  To bowiem jest krew moja Nowego Przymierza, która jest za wielu wylewana, na odpuszczenie grzechów.” Ew. Mateusza 28:27,28

Następnie Paweł powtarza te słowa w Liście do Koryntian 1 list do Koryntian 11:25, a następnie dodaje:

„Który też uzdolnił nas do bycia sługami nowego przymierza, nie litery, ale ducha; bo litera zabija, a duch ożywia. […] Jeśli bowiem to, co przemija, zaistniało za sprawą chwały, tym bardziej jest w chwale to, co trwa. Mając więc taką nadzieję, postępujemy z wielką śmiałością. A nie tak, jak Mojżesz, który kładł zasłonę na swoje oblicze, aby synowie Izraela nie patrzyli na koniec tego, co przemija; Ale skamieniały ich umysły; aż do dzisiaj bowiem, gdy odczytują stare przymierze ta sama zasłona pozostaje nieodsłonięta, a która w Chrystusie jest usuwana;” 2 Koryntian 3: 6, 11 - 14

Temat przymierzy zostanie jeszcze poruszony przez autora Listu do Hebrajczyków w następnym rozdziale.

”Teraz zaś objął o tyle znakomitszą służbę, o ile lepszego przymierza jest pośrednikiem, które ustanowione zostało w oparciu o lepsze obietnice. Gdyby bowiem pierwsze przymierze było bez braków [nienaganne] , nie szukano by miejsca na drugie. Albowiem ganiąc ich, mówi: Oto idą dni, mówi Pan, a zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe. Nie takie przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami w dniu, gdym ujął ich za rękę, aby ich wyprowadzić z ziemi egipskiej; ponieważ oni nie wytrwali w moim przymierzu, przeto Ja nie troszczyłem się o nich, mówi Pan.” „A gdy mówi „nowe” [świeże], uznaje pierwsze za przestarzałe [przedawnione, zwietrzałe]; a to, co jest uznane za przestarzałe i traci swoją ważność, bliskie jest zaniku [zniszczenia].” List do Hebrajczyków 8:6 – 9,13

„Wprawdzie i pierwsze przymierze miało przepisy o służbie Bożej i ziemską świątynię. […] I dlatego jest On pośrednikiem nowego przymierza, ażeby gdy poniesiona została śmierć dla odkupienia przestępstw popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są powołani, otrzymali obiecane dziedzictwo wieczne.” List do Hebrajczyków 9:1,15

”Ale wy przystąpiliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do niebiańskiego Jeruzalem i do dziesiątek tysięcy aniołów, Do uroczystego zgromadzenia i do wywołanych pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, i do Boga, sędziego wszystkich, i do duchów sprawiedliwych, uczynionych doskonałymi, I do pośrednika nowego przymierza, Jezusa, i do krwi pokropienia, która przemawia potężniej od krwi Abla.” List do Hebrajczyków 12:22 -24

„A Bóg pokoju, Ten, który przez krew wiecznego przymierza wyprowadził z martwych wielkiego pasterza owiec, Pana naszego Jezusa,  Niech was uczyni doskonałymi w każdym dobrym dziele, by pełnić Jego wolę, czyniąc w was to, co jest przyjemne przed Jego obliczem, przez Jezusa Chrystusa, któremu chwała na wieki wieków. Amen.” List do Hebrajczyków 13:20

środa, 1 czerwca 2022

Rozdział 7: 4-10

„Rozważcie [zauważcie], jak wielki jest ten, któremu sam patriarcha Abraham dał dziesięcinę z najlepszego łupu. Wprawdzie i ci z synów Lewiego, którzy otrzymują kapłaństwo, mają zgodnie z Prawem polecenie [nakaz] pobierania dziesięciny od ludu, to jest od braci swoich, chociaż i ci wywodzą się z rodu Abrahama. Tamten, który nie wywodził się z ich rodu, otrzymał [przyjął] dziesięcinę od Abrahama i pobłogosławił tego, który miał [był dziedzicem] obietnice. Nie ma zaś żadnej wątpliwości [jest poza wszelką dyskusją, sporem], iż to, co mniejsze, otrzymuje błogosławieństwo od tego, co wyższe. Ponadto tu biorą dziesięciny ludzie, którzy umierają, tam zaś ten, o którym wydane jest świadectwo [poświadczono], że żyje. I jeśli się można tak wyrazić, także Lewi, który pobiera dziesięciny, złożył dziesięcinę w osobie Abrahama. był bowiem jeszcze w lędźwiach praojca swego, gdy Melchisedek wyszedł na jego spotkanie".


Rozważcie, jak wielki jest ten… I tutaj dziesięcinę przyjmują śmiertelni ludzie, a tam z kolei Ten, o którym zaświadczano, że żyje. W tych słowach mamy podkreśloną wyższość, rangę, wielkość i dostojeństwo wiecznego kapłaństwa według porządku Melchizedeka nad kapłaństwem Aarona.

Rozdział ten jest jasną i mocną odpowiedzią wobec judaizującego chrześcijaństwa. Mamy tutaj podkreślony porządek, regułę, system religijny, nie ten według Lewiego czy Aarona, ale według Melchizedeka. Dzisiaj niektóre środowiska koncentrują się na porządku tymczasowym, zamiast na wiecznym. Może my dziś  dokładnie nie rozumiemy na czy  polega ów porządek, ale jest on inny, jest ponad. Bo ojciec rodu kapłanów Lewi, to jest bardzo ważne,  złożył dziesięcinę Melchizedekowi w osobie Abrahama. Z tego powodu środowiska rabinistyczne mają problem z interpretacją Psalmu 110.

Ponieważ, jest to psalm mesjański, bardzo wyraźnie wskazujący na Pana Jezusa Chrystusa. Inne proroctwa również wskazują na dwie ważne cechy charakteryzujące Mesjasza i Jego Królestwo - pokój i sprawiedliwość. Trzeba tu zauważyć, że Melchizedek jako król nie uczestniczył w bitwie królów.

”Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju. Potężna będzie władza i pokój bez końca na tronie Dawida i w jego królestwie, gdyż utrwali ją i oprze na prawie i sprawiedliwości, odtąd aż na wieki. Dokona tego żarliwość Pana Zastępów.” Izajasza 9: 5,6

„Oto idą dni - mówi Pan - że wzbudzę Dawidowi sprawiedliwą latorośl: Będzie panował jako król i mądrze postępował; i będzie stosował prawo i sprawiedliwość na ziemi. Za jego dni Juda będzie wybawiony, a Izrael będzie bezpiecznie mieszkał; a to jest jego imię, którym go zwać będą: Pan sprawiedliwością naszą.” Jeremiasza 23:5,6

”Wesel się bardzo, córko syjońska! Wykrzykuj, córko jeruzalemska! Oto twój król przychodzi do ciebie, sprawiedliwy on i zwycięski, łagodny i jedzie na ośle, na oślęciu, źrebięciu oślicy. I zniszczy wozy wojenne z Efraima i rumaki z Jeruzalemu, a łuki wojenne będą połamane. I ogłosi pokój narodom, a jego władza będzie od morza do morza i od Eufratu aż po krańce ziemi. Nadto za cenę krwi twojego przymierza wypuszczę na wolność twoich więźniów z cysterny bez wody.” Zachariasza 9:9-11

”Bo oto nadchodzi dzień, który pali jak piec. Wtedy wszyscy zuchwali i wszyscy, którzy czynili zło, staną się cierniem. I spali ich ten nadchodzący dzień - mówi Pan Zastępów - tak, że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki. Ale dla was, którzy boicie się mojego imienia, wzejdzie słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na swoich skrzydłach.” Malachiasza 3: 19,20

Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni, On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka i pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim nieprzyjaźń; i przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko.” Efezjan 2: 14-17

niedziela, 29 maja 2022

Rozdział 7: 1-3

"Ten bowiem Melchisedek, król Salemu, kapłan Boga Najwyższego, wyszedł na spotkanie Abrahama wracającego po rozgromieniu królów i mu błogosławił;  Jemu to udzielił Abraham dziesięciny ze wszystkiego. A imię jego tłumaczy się najpierw jako król sprawiedliwości, a potem także król Salemu, to jest król pokoju.  Bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie mający ani początku dni, ani końca życia, ale będąc podobnym [upodobniony] [w tym] do Syna Bożego, trwa jako kapłan nieprzerwanie [ciągle, na wieki]."

Przeczytajmy  teraz Psalm 110 według przekładu toruńskiego.

"JHWH oświadczył mojemu Panu: Usiądź po mojej prawicy, aż położę twoich wrogów jako podnóżek pod twoje stopy. Berło twojej mocy pośle JHWH z Syjonu, mówiąc: Panuj pośród twoich wrogów. Twój lud będzie ochoczy w dniu twojej potęgi, w ozdobach świętości, z łona świtu. Dla ciebie czeka rosa twojej młodości. JHWH przysiągł i nie będzie żałował: Ty jesteś kapłanem na wieki według porządku Melchizedeka. Pan po twojej prawicy roztrzaska królów w dniu swojego gniewu. Będzie sądził narody i napełni wszystko martwymi ciałami; roztrzaska głowy panujące nad ziemią. Ze strumienia będzie pił po drodze, dlatego podniesie głowę."


Kim był Melchizedek? O Melchizedeku czytaliśmy już w piątym rozdziale.  Padają tam znamienne słowa: „Ty jesteś kapłanem na wieki według porządku Melchizedeka [króla sprawiedliwości].” Teraz autor Listu do Hebrajczyków rozwija ten wątek. Melchizedek według jednych był historyczną postacią, żyjącą w czasach Abrahama. Królem lub Semem synem Noego. Według innych tylko alegoryczną literacką postacią, Filon uważał, że postać Melchizedeka to filozoficzne uosobienie królewskiego umysłu i słowa-logosu. Jest jeszcze jedna, dość śmiała interpretacja, że Melchizedek to starotestamentowe objawienie się Jezusa Chrystusa.

Dla adresatów listu to bardzo ważny moment. Kim byli adresaci? Hebrajczykami. Co ważnego autor, przywołując postać Melchizedeka, chce im powiedzieć? Cofnijmy się do czasów Abrahama, do 14 rozdziału Księgi Rodzaju.

W ziemi Kanaan doszło do wielkiej bitwy między koalicjami królów. Wojska pięciu królów starło się z połączonymi siłami czterech królów z północy. Królowie Sodomy i Gomory przegrali, a zwycięzcy królowie uprowadzili jeńców do niewoli. Wśród nich był Lot z rodziną. Z tego powodu Abraham zaangażował się w tę wojnę. Stając na czele 318 wojowników ścigał wojska czterech królów w kierunku północy, aż w okolice Damaszku. Z zaskoczenia, pod osłoną nocy wdarł się do obozu nieprzyjaciela, pokonał obrońców, odebrał łupy, uwolnił jeńców.

W drodze powrotnej wyszedł mu naprzeciw, dosłownie zaszedł mu drogę, Melchizedek król i kapłan Boga Najwyższego. Ucieleśnienie sprawiedliwości i pokoju. Przyszedł, nagle pojawił się z chlebem, z winem i co ważne z błogosławieństwem. "Niech Bóg Najwyższy, Stwórca nieba i ziemi, błogosławi ci, Abramie. Niech też będzie błogosławiony sam Bóg Najwyższy za to, że wydał twych nieprzyjaciół w twoje ręce!  Abraham przekazał mu dziesięcinę z wszystkiego co posiadał. A co posiadał? Łupy wojenne? Melchizedek, tak jak niespodziewanie się pojawił, tak też odszedł. Tyle go widzieli. Przy okazji warto przyjrzeć się królowi Sodomy, jego prośbie i odpowiedzi Abrahama.

Melchizedek to bardzo tajemnicza postać w Biblii, mało wiemy na jego temat, a mimo to „Patrzcie tedy, jak wielki jest ten…” W tym rozdziale wszystkie reflektory są skierowane na Melchizedeka. Dlaczego ?

"Bez ojca, bez matki, bez rodowodu, bez początku swoich dni i bez końca życia — podobny w tym do Syna Bożego — pozostaje on kapłanem nieprzerwanie."

T
rwa jako kapłan nieprzerwanie...

Co to znaczy, że nieprzerwanie? Czy dziś jest kapłanem? Gdzie ma swoją świątynię?

Tutaj na myśl mi przyszła świątynia w niebie jaka widział Jan i opisał to w Apokalipsie 15:4-6...  "Któż by się nie bał ciebie, Panie i nie uwielbił imienia twego? Bo Ty jedynie jesteś święty, toteż wszystkie narody przyjdą i oddadzą ci pokłon, ponieważ objawiły się sprawiedliwe rządy twoje.  A potem widziałem, i oto otwarła się w niebie świątynia Namiotu Świadectwa I wyszło ze świątyni siedmiu aniołów, mających siedem plag, odzianych w czyste, lśniące płótno i opasanych przez pierś złotymi pasami."

Kilka informacji na temat Melchizedeka z Wikipedii.

Melchizedek w Judaizmie.

Historia biblijna o Melchizedeku w judaizmie tradycyjnie jest uznawana nie za wytwór redaktorów Biblii, lecz jako zapis starej tradycji jerozolimskiej. Argumentem, według Jewish Encyclopedia, jest to, że znana była Józefowi Flawiuszowi (Wojna Żydowska VI,10). Szczególne znaczenie postać Melchizedeka miała dla misyjnie nastawionych autorów diaspory żydowskiej w Aleksandrii, którym zależało na łatwiejszym pozyskiwaniu prozelitów bez konieczności wymagania od nich obrzezania. Melchizedek uosabiał dla nich postać wyznającą monoteizm w czasach jeszcze przed Abrahamem, albo wręcz, jak Henoch, poza narodowością żydowską. Był stawiany na równi z Eliaszem, Mesjaszem synem Józefa (tzn. Jezusem) oraz Mesjaszem synem Dawida (por. Psalmu 104,2)[4]. Natomiast rabini należący do późniejszych pokoleń nastawieni antagonistycznie do judaizmu aleksandryjskiego, raczej widzieli w Melchizedeku Sema, przodka Abrahama. Tak właśnie widziała go judaistyczna literatura mądrościowa (hebr. hazal) okresu od Drugiej Świątyni aż do VI w. po Chr., szczególnie w targumach: Jonatana, Pseudo-Jonatana (Jeruszalmi I), oraz w Talmudzie babilońskim imię Melchi-sedek (hebr. מלכי־צדק) rozumiane było jako przydomek syna Noego, Sema.

Filon z Aleksandrii (20 przed. Chr. – 50 po Chr.) pisał o Melchizedeku jedynie przy okazji w Alegoriach praw III, 79-82[15]. Zgodnie ze swoim zainteresowaniem Platonem i wykorzystywaniem jego filozofii do interpretacji Tory, pominął niemalże znaczenie Melchizedeka jako historycznej osoby, tłumaczył zaś jego postać jako uosobienie filozoficznego królewskiego umysłu (gr. Βασιλευς νους) i słowa-logosu (λογος). W De Abrahamo 235n wspomniał o nim jako o przyjacielu Abrahama. Zaś w De Congressu Eruditiones Gratia 99 interpretował Melchizedeka jako tego, który sam dla siebie był uczniem i nauczycielem (o αυτομαθη και αυτοδιδακτον) wiedzy Boga i jego posługa kapłańska polegała właśnie na wprowadzaniu w wiedzę Boga.

Józef Flawiusz (37 – ok. 100 po Chr.) pisał o Melchizedeku w Wojnie Żydowskiej 6, 438 oraz w Dawnych dziejach Izraela 1,189n. Uznaje go jako postać historyczną, także samo uprowadzenie Lota, które przypisuje dynastii Kananejczyków. Opisuje go jako założyciela i pierwszego kapłana miasta Jerozolimy, które zawdzięcza mu swą nazwę: Ιεροσόλυμα = ιεροι (ieroi) oraz Σαλήμ (Salim). Wywodzi cechy jego osobowości z imienia. Nazywa go „królem sprawiedliwym”. Jego interpretacja ma jednak charakter racjonalistyczny i moralny, dlatego podobnie jak egzegeza rabinistyczna, odmiennie od opisu w Księdze Rodzaju 14, wysuwa na plan pierwszy Abrahama i jego cnoty.

Bóg Melchizedeka

Komentatorzy, zarówno z kręgów chrześcijańskich, jak i judaistycznych, są zgodni, że Bóg Najwyższy, którego kapłanem był Melchizedek w opowiadaniu biblijnym z Księgi Rodzaju był tożsamy z jedynym, transcendentnym Bogiem Stwórcą. Według żydowskiego uczonego, Louisa F. Hartmana, zgodnie z monoteistycznym charakterem judaizmu, imię El-Eljôn odnosiło się do transcendentnej natury „jedynego, prawdziwego Boga”, zaś w rozumieniu pogan oznaczało boga będącego najwyżej w hierarchii bóstw. W wykopaliskach archeologicznych znaleziono dwa człony tego imienia użyte osobno:El w Ugarit oraz Elyon w Fenicji. Dlatego uważa się, że pierwotnie były one imionami oddzielnych bóstw. Później oba imiona były połączone w jedno. Świadectwem tego połączenia są kananejskie listy z Tell el-Amarna (XV-XIV w. przed. Chr.). El ma niejasną etymologię i jest najstarszym semickim słowem używanym na określenie Boga, analogicznym do słów będących częścią imion męskich: w akadyjskim ilu(m), kananejskim el lub il oraz arabskim el. Uważa się za możliwe, iż zostało ono wzięte z korzenia yl lub wl, oznaczającego „być mocnym”, jak np. w Księdze Rodzaju 31,29, Księdze Powtórzonego Prawa 28,32 oraz Księdze Micheasza 2,1. Możliwe też, że jest odwrotnie: słowo „być mocnym” było pochodnym do słowa oznaczającego Boga, jako istoty mocnej.

W Biblii hebrajskiej El jest rzadko używane jako imię własne Boga (Rdz 33,20; Ps 146,5), częściej, podobnie jak Elohim, ma charakter omowny. Jest też znacznie rzadziej używane od Elohim – głównie w starszych, archaicznych tekstach poetyckich, jak Księga Hioba oraz Księga Psalmów. Nazwa ta może być użyta także do oznaczenia „cudzego” lub „obcego” boga (Pwt 32,12; Ml 2,11; Ps 44,21; 81,10). Może też być użyte w liczbie mnogiej Elim, byty niebiańskie (Wj 15,11). El występuje często z przymiotnikiem, np. Bóg zazdrosny z Wj 20,5; 34,14 (por. Wj 34,6; Ps 86,15). Jest też używany, gdy biblia przeciwstawia Boga człowiekowi: w Księdze Liczb 23,19, Księdze Izajasza 31,3, Księdze Ezechiela 28,9, Księdze Ozeasza 11,9; Księdze Hioba 25,4. Zawierają je, jako część złożenia, imiona męskie, na początku: Eliasz, Elizeusz, Elihu, a także w końcówce: Izrael, Izmael i Samuel.

El-Eljon, Bóg Najwyższy, był bogiem przodków czczonym w klanach ludów semickich. Według intencji autora opowiadania w Księdze Rodzaju, podobnie jak dla Abrahama, był on tożsamy z Bogiem Jahwe (por. Rdz 14,22; Ps 46(47),3). Dla Melchizedeka, który był Jego kapłanem, był on bogiem głównym, a być może jedynym, chociaż nie jest to prawdopodobne. Dla Abrahama stał się jedynym dzięki specjalnemu objawieniu.

Niektórzy bibliści chrześcijańscy szukają także w religiach innych ludów sąsiednich kontekstu dla imienia boga, którego kapłanem był Melchizedek: Bóg Najwyższy. Grecki nie-chrześcijański pisarz Filon z Byblos (64-141 po Chr.) pisał o bóstwie o podobnym imieniu w panteonie fenickim. Jego informacje potwierdzają inskrypcje z Karatepe, Palmyry i Sfire. Określenie boga jako „Stwórcy nieba i ziemi” ma analogie w tekstach z Ugarit. Podobnie też w interpretacji Filona z Byblos, Bóg ten miał być „ojcem Uranosa (nieba) i Ge (ziemi)”. Opowiadanie o spotkaniu Melchizedeka i Abrahama, w którym patriarcha przyjmuje błogosławieństwo w imieniu Boga czczonego poza Izraelem, jest w Starym Testamencie bez precedensu i sugeruje jego wczesne pochodzenie. Niepochodzący z Hebrajczyków kapłan zajmuje wyższe miejsce niż Hebrajczyk Abraham, przodek kapłanów-lewitów – egzegeza rabinistyczna zdawała się to główne przesłanie opowiadania pomijać milczeniem, podczas gdy chrześcijańska starała się je podkreślać.



Będąc podobnym [w tym] do Syna Bożego

Co to znaczy być podobnym do? Na czy polega podobieństwo między Melchizedekiem, a Synem Bożym? 

Greckie słowo 'afōmoiōmenos' oznacza model, obraz pewnej rzeczywistości, wyrażać się w czymś. W czym Melchizedek jest podobny do Syna Bożego? Otóz w tym, że jako kapłan żyje, jest nieśmiertelny, "trwa  nieprzerwanie [ciągle, na wieki]".


piątek, 27 maja 2022

Rozdział 6: 13-20

"Bo gdy Bóg dawał obietnicę Abrahamowi, nie miał nikogo większego, na kogo mógłby przysiąc, przysiągł więc na samego siebie,  Mówiąc: Z pewnością błogosławić ci będę i rozmnożę cię obficie [ponad miarę][w wielką liczbę].  A cierpliwie czekając, osiągnął spełnienie obietnicy.  Ludzie bowiem istotnie przysięgają na kogoś większego, a potwierdzająca przysięga jest końcem ich każdego sporu.  Dlatego też Bóg, chcąc tym bardziej okazać dziedzicom obietnicy niezmienność swojej woli [swojego postanowienia], poręczył ją przysięgą,  Abyśmy przez dwie rzeczy [sprawy, dokonane fakty] niezmienne, co do których jest niemożliwe, aby Bóg kłamał, mieli mocną zachętę [trwałą pociechę], my, którzy ocaleliśmy [uciekliśmy], by chwycić się leżącej przed nami nadziei [do uchwycenia zaoferowanej nadziei],  Którą mamy jako kotwicę duszy, bezpieczną i mocną, wchodzącą aż do wewnątrz za zasłonę,  Dokąd w naszym imieniu, jako poprzedzający nas, wszedł Jezus, stając się według porządku Melchisedeka arcykapłanem na wieki."

W tym fragmencie kluczowymi zagadnieniami są dwie rzeczy: obietnica przypieczętowana przysięgą oraz nadzieja która jest kotwicą duszy. O tych dwóch ważnych rzeczach musimy dzisiaj, w obliczu pandemii i wojny rosyjsko - ukraińskiej szczególnie pamiętać.

Za przykład oczekiwania na spełnienie obietnicy postawiono Abrahama. Czy było to doskonałe i cierpliwe oczekiwanie? A Ismael? Czy Abraham nie chciał dopomóc Bogu?  Nie jesteśmy doskonali w cierpliwym oczekiwaniu. Tak jak Abraham czasami chcemy wziąć sprawy w swoje ręce i tak jak Abraham ponosimy konsekwencje naszej niecierpliwości. Lecz mimo to co się wydarzyło z Ismaelem, Abraham, za całokształt, został postawiony nam za wzór cierpliwego
oczekiwania na spełnienie się obietnicy.

"Abraham wbrew nadziei, żywiąc nadzieję, uwierzył, aby się stać ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co powiedziano: Takie będzie potomstwo twoje.  I nie zachwiał się w wierze, choć widział obumarłe ciało swoje, mając około stu lat, oraz obumarłe łono Sary;  i nie zwątpił z niedowiarstwa w obietnicę Bożą, lecz wzmocniony wiarą dał chwałę Bogu,  mając zupełną pewność, że cokolwiek On obiecał, ma moc i uczynić." List do Rzymian 4: 18-21

"Potem zawołał anioł Pański powtórnie z nieba na Abrahama, mówiąc: Przysiągłem na siebie samego, mówi Pan: Ponieważ to uczyniłeś i nie wzbraniałeś się ofiarować mi jedynego syna swego,  będę ci błogosławił obficie i rozmnożę tak licznie potomstwo twoje jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morza, a potomkowie twoi zdobędą grody nieprzyjaciół swoich," 1 Mojżeszowa 22: 15-17

"Otóż te dwa akty Boże [obietnica i przysięga], nieodwołalne i wykluczające jakąkolwiek możliwość rozminięcia się Boga z prawdą, powinny być dla nas źródłem prawdziwego pokrzepienia, o ile tylko trwać będziemy niezachwianie przy zaofiarowanej nam przez Boga nadziei.  Nadzieja ta jest dla naszej duszy niczym silna i absolutnie pewna kotwica, która sięga poza zasłonę świątyni" BWP

"Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i dokonał jego odkupienia,  i wzbudził nam mocarnego Zbawiciela w domu Dawida, sługi swego,  jak od wieków zapowiedział przez usta świętych proroków swoich,  wybawienie od wrogów naszych i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą,  litując się nad ojcami naszymi, pomny na święte przymierze swoje  i na przysięgę, którą złożył Abrahamowi, ojcu naszemu, że pozwoli nam,  wybawionym z ręki wrogów bez bojaźni służyć mu  w świątobliwości i sprawiedliwości przed nim po wszystkie dni nasze."  Łukasza 1: 68-75

"Pragniemy zaś, aby każdy z was okazywał tę samą gorliwość dla zachowania pełni nadziei aż do końca,  abyście się nie stali ociężałymi, ale byli naśladowcami tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice" 6:11,12

Autor Listu do Hebrajczyków zachęca do pielęgnowania nadziei,
by chwycić się leżącej przed nami nadziei. Historia chrześcijan tuż po napisaniu Listu nie należała do łatwych.  Zgromadzenia uczniów Jezusa wchodziły w okres próby, czas srogich doświadczeń. Dziś wspólnoty przechodzą podobny okres próby, a chrześcijaństwo wchodzi w okres próby i doświadczenia wiary. Stojąc w obliczu niepewności i obaw, uchwyć się leżącej tuż obok nadziei, ona jest przed tobą, blisko, w zasięgu ręki... Ta nadzieja była i jest bezpieczną i mocną kotwicą naszej duszy...

Uciekliśmy od beznadziei ku nadziei żywej…

"Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę." List do Hebrajczyków 10:23

Jednym z kluczowych tematów Listu jest nadzieja. Wbrew krzywdzącej i nierozsądnej opinii nadzieja nie jest matką głupich. Temat nadziei omówimy przy okazji rozważań nad dziesiątym rozdziałem,

Paweł w Liście do Efezjan pisze, że kiedyś, przed poznaniem Chrystusa byliśmy dalecy,  bez nadziei, bez Boga na tym świecie, ale dzięki łasce Bożej uciekliśmy od stanu beznadziei ku, jak pisze Piotr, nadziei żywej.

 "Dlatego pamiętajcie, że wy, niegdyś poganie z pochodzenia, zaliczani do nieobrzezanych przez tych, którzy nazywają się obrzezanymi od znaku dokonanego ręką na ciele, żyliście bez Chrystusa. Byliście odcięci od wspólnoty Izraela, obcy przymierzom związanym z obietnicą, bez nadziei i bez Boga na tym świecie. Jednak teraz, w Chrystusie Jezusie, wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy — dzięki krwi Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem."  Efezjan 2:11-14

„Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który według wielkiego miłosierdzia swego odrodził nas ku nadziei żywej przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, ku dziedzictwu nieznikomemu i nieskalanemu, i niezwiędłemu, jakie zachowane jest w niebie dla was, którzy mocą Bożą strzeżeni jesteście przez wiarę w zbawienie, przygotowane do objawienia się w czasie ostatecznym.” I List Piotra 1,3-5

niedziela, 7 listopada 2021

Rozdział 6: 9-12

"Jednak umiłowani, chociaż tak mówimy, to jeśli chodzi o was, jesteśmy przekonani o czymś lepszym i że trzymacie się zbawienia. Bóg bowiem nie jest niesprawiedliwy, aby miał zapomnieć o waszym dziele i o trudzie miłości, jaki okazaliście dla Jego imienia, gdy służyliście i służycie świętym. Pragniemy natomiast, aby każdy z was okazywał tę samą gorliwość [zapał, poświęcenie] wobec całkowitej pewności nadziei, aż do końca,  Abyście nie stali się ociężali [mdli, ospali, niedbali], ale naśladowali tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice."


Wróćmy jeszcze na moment do poprzedniego fragmentu. List ten był zaadresowany do Żydów którzy stali się chrześcijanami. Odstępcy o których pisze autor, po wycofaniu się trafiali w ramiona religii judaistycznej, w której ponownie byli zobowiązani do składania ofiar. W komentarzu Dawida Sterna czytamy;

„Kiedy zatem ludzie, którzy doświadczyli zbawienia w tak dogłębny sposób i wtedy odpadli od wiary, pokładając ufność nie w ofiarnej śmierci samego Jeszui i Jego urzędzie arcykapłańskim, ale w ofiarach ze zwierząt i systemie kohanim, ustanowionym przez Torę w celu ich składania, to niemożliwe jest takie ich odnowienie, aby odwrócili się od swych grzechów, dopóki sami wciąż raz po raz uśmiercają Syna Bożego. […] A przyczyna tkwi w tym, że ignorują oni sens Jego śmierci na palu, czego dowodzi ich ufność pokładana w ofiarach ze zwierząt, a nie w Jego ofierze. W ten sposób wciąż wystawiają Go na pośmiewisko, bo nie respektując Jego śmierci jako ofiary przebłagalnej i nie dostrzegając w niej niczego szczególnie ważnego, czynią z faktu Jego egzekucji niczym zbrodniarza dominujący element w całej sprawie. […] celem autora w tych wersetach nie było dostarczenie paliwa konfliktowi kalwinistów z arminianami, jaki rozgorzał jakieś półtora tysiąca lat później, ale odwrócenie uwagi czytelników od ofiar ze zwierząt, a zwrócenie jej na wagę ostatecznej ofiary Jeszui. Wynika to jasno z kontekstu kolejnych czterech rozdziałów, poświęconych właśnie temu zagadnieniu, a stanowiących rdzeń całej księgi.”

W Dziejach Apostolskich czytamy o dziesiątkach tysięcy Żydów którzy uwierzyli. Widzimy, że chrześcijaństwo w czasie gdy pisany był List do Hebrajczyków było rozwijającym się dynamicznie ruchem. 

„Oni słysząc to, oddali chwałę Panu; powiedzieli mu także: Widzisz, bracie, jak wiele jest dziesiątków tysięcy Żydów, którzy uwierzyli, a wszyscy pozostają gorliwi wobec Prawa.” Dzieje Apostolskie 21:20

Autor przewiduje, że gdy wzmogą się prześladowania, wielu z nich odwróci się od wiary w Jezusa i wróci do religijnych obrzędów swoich ojców, a wielu z nich nawet zaprze się swojego pochodzenia.
Nie dzieli adresatów na prawdziwie i fikcyjnie nowonarodzonych chrześcijan. Ostrzega przed możliwością i konsekwencjami odstępstwa tuż przed falą srogich prześladowań. W tym znaczeniu poprzedni fragment jest to niejako prorocza zapowiedź tego co miało nastąpić. Jego pragnieniem jest aby gorliwie być pełnymi wiary i nadziei, do końca!

Ten zwrot ‘do końca’ jest bardzo znaczący, wymaga naszej uwagi i podkreślenia. To owo 'do końca' daje nam wiele do myślenia, że nie jesteśmy predestynowani do wytrwania, a pewne rzeczy musimy wypełnić do końca. O zwycięstwie decyduje przekroczenie linii mety. W Liście do Hebrajczyków, mamy jeszcze dwa miejsca w których  ‘do końca’ występuje; „Staliśmy się bowiem uczestnikami Chrystusa, jeśli niewzruszenie aż do końca zachowamy początek tego fundamentu.” Hebrajczyków 3:14; „Lecz Chrystus jest jako Syn w swoim domu; domem Jego my jesteśmy, jeśli tylko ufną odwagę i chlubę z nadziei zachowamy niewzruszenie aż do końca.” Hebrajczyków 3:6

W naszym dzisiejszym fragmencie, autor pochwala, że wierzący trzymają się zbawienia, usługują świętym, że są pracują, wykonują dzieło dla Pana w trudzie miłości. Zachęca też, aby byli w tym gorliwi, pełni poświęcenia, do końca. Ponownie ostrzega by nie być leniwym, ociężałym. W tym ociężałym, ospałym, niedbałym w słuchaniu [czytaniu] Słowa Bożego.

Chociaż tak sobie mówimy, jednak po was spodziewam się czegoś innego. W tym fragmencie następuje wyraźna zmiana tonu wypowiedzi. Z ostrej, ostrzegawczej, surowej wypowiedzi zaczynającej się od „jest bowiem niemożliwe” na miłą, braterską pogawędkę zaczynająca się od słów „umiłowani”. Wspólnota do której pisze autor Listu do Hebrajczyków nie składała się z odstępców. Być może na tamtą chwilę takowych nie było. Ten pierwszy fragment być może tylko hipotetycznie przygotowywał wspólnoty do mających nadejść trudnych czasów i masowych zaparć się Pana i dezercji.

Co pozwala być wytrwałym i niezachwianym w swojej wierze? O kilku elementach czytaliśmy we wcześniejszym rozważaniu. Teraz dochodzą kolejne. Pragniemy – pisze – aby nikt z was nie osłabł w gorliwości, aby każdy z was trwał w niezachwianej nadziei. Dalej, żebyście nie popadali w ospałość i naśladowali tych, którzy przez swoją wiarę i cierpliwość otrzymują dziedzictwo obietnic Bożych.

Przyjrzyjmy się gorliwości. To bardzo ważna cecha uczniów Jezusa. Wiele na ten temat możemy poczytać w Biblii. Może następne rozważanie poświecę temu zagadnieniu.

Greckie słowo ‘speudo, spoude’ oznacza poruszać się szybko, pędzić dalej, wysiłek w pośpiechu, zaangażowanie biegacza w bieg. Gorliwy to taki, który wykazuje dużo zapału i z oddaniem się w coś angażuje, wypełniając sumiennie i rzetelnie wynikające z tego obowiązki. Człowiek wykazujący wytrwałość, staranność, pilność.

Przykładem gorliwości są dwa wydarzenia z życia Pana Jezusa; „A gdy stanął do śmiertelnego boju, jeszcze gorliwiej się modlił, a Jego pot stał się jak krople krwi spadające na ziemię.” Ewangelia Łukasza 22:44 i historia gdy Pan wypędził handlarzy ze świątyni; „I przypomnieli sobie Jego uczniowie, że jest napisane: Gorliwość o Twój dom pochłonęła mnie.” Ewangelia Jana 2:17

Również w innych listach mamy zachętę do gorliwości w 2 Koryntian 8:7 czytamy; „Ale tak jak we wszystkim obfitujecie wiarą i słowem, i poznaniem, i wszelką gorliwością, i tą miłością waszą do nas, tak abyście i w tym dziele łaski obfitowali.” A Piotr dodaje;

"Dlatego, bracia, tym bardziej starajcie się gorliwie uczynić pewnym swoje powołanie i wybranie; to bowiem czyniąc, z pewnością nigdy się nie potkniecie." (2 List Piotra 1:10)

„A sprawiedliwy będzie żyć z wiary; a jeśli się cofnie, moja dusza nie będzie miała w nim upodobania. Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają ku zgubie, ale z tych, którzy wierzą dla zachowania duszy.” Hebrajczyków 10:38,39

czwartek, 4 listopada 2021

Rozdział 6: 4-8

"Niemożliwe jest bowiem, żeby tych, którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebieskiego, i stali się uczestnikami [współtowarzyszami] Ducha Świętego; Zakosztowali też [rozsmakowali] dobrego słowa Bożego i mocy przyszłego wieku; A odpadli [zdezerterowali] - ponownie odnowić, przywrócić ku pokucie, gdyż sami sobie znowu krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na hańbę. Ziemia bowiem, która pije deszcz często na nią spadający i rodzi rośliny użyteczne dla tych, którzy ją uprawiają, otrzymuje błogosławieństwo od Boga. Lecz ta, która wydaje ciernie i osty, jest odrzucona i bliska przekleństwa, a jej końcem jest spalenie."


To jest jeden z trudniejszych fragmentów Nowego Testamentu, a zarazem jeden z najważniejszych. Zaczyna od się słowem – niemożliwe. Jest bowiem niemożliwe. Greckie słowo ‘adunatos’ znaczy niemożliwe, bezsilne. Będziesz bezsilny by wrócić….

Odnowienie nie jest możliwe, ale jest niemożliwe. Przekaz jest prosty, a autor chce aby te słowa zapadły czytelnikom głęboko do serca. To jest ostrzeżenie przed rezygnacją, odejściem, dezercją której konsekwencją jest, - uwaga ! – ponowne krzyżowanie Syna Bożego i wystawienie Go na drwiny, zniewagi, hańbę takiej jakiej doznał On tam na Golgocie. Pisząc te słowa mam świadomość, że tysiące byłych „chrześcijan” w świecie fizycznym i w świecie duchowym wystawia ponownie Pana Jezusa na pośmiewisko.

Niektórzy komentatorzy twierdzą, że jest możliwe, cytując słowa Jezusa z Marka 10:27 „A Jezus spojrzał na nich uważnie, mówiąc: U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; u Boga bowiem wszystko jest możliwe.” Moim zdaniem jest to dość ryzykowna interpretacja i podchodzę do niej bardzo, bardzo ostrożnie. Mając na uwadze przykład Ezawa, o którym czytamy w dalszej części Listu; „Przyglądajcie się uważnie, aby ktoś nie pozostał z dala od łaski Bożej, aby jakiś korzeń gorzkości rosnący w górę nie wywołał niepokoju, i żeby przez to nie pokalało się wielu, Aby ktoś nie był rozpustny i bezbożny jak Ezaw, który za jedną potrawę oddał swoje pierworództwo. Wiecie bowiem, że potem, gdy chciał odziedziczyć błogosławieństwo, został odrzucony, bowiem nie znalazł sposobu zmiany swojego położenia, chociaż ze łzami go poszukiwał.” Hebrajczyków 12: 15-17

W poprzednim fragmencie czytaliśmy, że chrześcijanie stają się ponownie, lub nigdy nie wyszli z okresu duchowego niemowlęctwa i nadal potrzebują mleka. Większość członków chrześcijańskich wspólnot zna Biblię tylko fragmentarycznie i to w kontekście przekazu i interpretacji innych osób, zawartych w kazaniach, filmach czy książkach. Duchowy analfabetyzm i ignorancja prowadzi do sytuacji gdzie ponownie trzeba zakładać fundamenty. W wielu wspólnotach istnieje pilna potrzeba poświęcić sporo czasu na nauczanie o: pokucie [upamiętaniu się, odwróceniu się, porzuceniu] martwych uczynków, wierze w Boga, chrztach [obmywaniach] i o nakładaniu rąk. O zmartwychwstaniu umarłych i o sądzie wiecznym. Autor Listu przechodzi jednak dalej i zajmuje się rzeczami głębszymi. Pierwsza z nich to nauka o odpadnięciu. To jest głęboka nauka, obecnie w wielu miejscach pomijana lub wykrzywiana.

„Jeśli bowiem ktoś już raz otrzymał światło wiary, poznał wartość darów niebieskich, znalazł się w szczególnej jedności z Duchem Świętym, rozsmakował się we wspaniałości słowa Bożego i doświadczył sam cudownych przejawów mocy Bożej znamiennej dla czasów przyszłego życia, a potem taki człowiek mimo wszystko odpadnie od wiary, to jest wprost niemożliwe sprowadzić go ponownie na drogę [prawdziwego] życia, gdyż dokonało się w nim jakby drugie ukrzyżowanie i wystawienie na urągowisko Syna Bożego.”

W dzisiejszym fragmencie znajdujemy ostrzeżenie przed rezygnacją, wycofaniem się, odpadnięciem. Przekaz jest na tyle jasny, że nie rozumiem jak można na jego podstawie budować fałszywe poczucie bezpieczeństwa, że uczeń Jezusa nie może odpaść. Co jest ważne w tym fragmencie? Popatrzmy na kontekst, który tutaj jest bardzo często niezauważalny. Co prowadzi do wycofania się i odpadnięcia? Ociężałość w słuchaniu, niechęć słuchania i uczenia się ze Słowa Bożego, zlekceważenie Zbawienia, a nawet opuszczanie wzajemnych zgromadzeń.

W czasach gdy pisany był List do Hebrajczyków" odejściem było zaparcie się Pana Jezusa, powrót do "synagogi". Dziś definicję odejścia należy rozszerzyć. Wiele osób ulega zwiedzeniu tak bardzo okultystycznemu, że nazywając się "chrześcijanami", tak na prawdę dawno zdezerterowali i odeszli od Pana. Wielu wraca do chrześcijańskiej religijności utrzymują, że są "chrześcijanami" a tak naprawdę swoją postawą i poglądami ponownie krzyżują Pana i wystawiają Go na hańbę.

Kontekstem dla tego fragmentu są słowa; „A sprawiedliwy będzie żyć z wiary; a jeśli się cofnie, moja dusza nie będzie miała w nim upodobania.” Hebrajczyków 10:38 oraz „To jak my umkniemy przed karą, jeśli zlekceważymy tak wielkie zbawienie, które wzięło swój początek przez zwiastowanie Pana, a nam zostało potwierdzone przez tych, którzy słyszeli.” Hebrajczyków 2:3. Pamiętajmy też o tym, że kontekstem jest cały List, którego treść przestrzega przed wycofaniem się i odejściem od wiary.

Autor Listu najpierw wymienia wspaniałe błogosławieństwa, dary łaski płynące ze Zbawienia w Jezusie; oświecenie, zakosztowanie daru, uczestnictwo w jedności z Duchem Świętym, zasmakowanie wspaniałego Słowa Bożego, doświadczenie mocy przyszłego wieku, a następnie mówi, że jest możliwe wycofanie się, odstępstwo i odpadnięcie. Czy jest możliwe? Jest. Nie wolno nam budować w sobie i u innych fałszywego poczucia bezpieczeństwa. Użyty tutaj wyraz grecki ‘parapesontas’ znaczy -odpaść, odrzucić, wycofać się, ponieść porażkę, zdezerterować.

Do odpadnięcia prowadzi analfabetyzm doktrynalny, brak ugruntowania w prawdzie Słowa Bożego, niestety czasami jest to analfabetyzm wtórny. Taki stan prowadzi to braku praktycznej zdolności rozeznawania zmysłami i rozróżniania [rozsądzania] dobra i zła (Hebrajczyków 5:6). Ziemia na którą pada ziarno musi być uprawiana. A więc jeżeli zaniedbujesz słuchania Słowa Bożego, praktykowania go i czerpania z niego ważnej dla duchowego rozwoju nauki, a następnie opuszczasz społeczność, jesteś na prostej równi pochyłej ku odpadnięciu. Takie jest przesłanie Listu do H
ebrajczyków

Jeszcze jedna uwaga; wielu komentatorów tego fragmentu skupia się na utracalności lub nie utracalności zbawienia, czy jest możliwe dla nowonarodzonego chrześcijanina odpadnięcie, czy też nie.  Tymczasem środek ciężkości tego przekazu znajduje się zupełnie gdzie indziej. W tym fragmencie uderza mnie możliwość ponownego ukrzyżowania Chrystusa, i to przeze mnie, i przyłączenia się do drwiących z Niego oprawców.

Nie porzucając naszych wspólnych zgromadzeń, jak to u niektórych jest w zwyczaju, ale zachęcajmy się; i to tym bardziej, im wyraźniej widzicie, że zbliża się ten dzień. Bo jeśli po otrzymaniu dogłębnego poznania prawdy, dobrowolnie grzeszymy, nie pozostaje już żadna ofiara za grzechy, Ale tylko jakieś pełne bojaźni oczekiwanie sądu i żaru ognia, który ma strawić przeciwników.” 10:25-27

„Jeżeli bowiem uciekli od brudów [plugastw, zgnilizny] tego świata [zgubnych wpływów świata]przez pełniejsze poznanie Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, ponownie przez nie [przez brudy, zgubne wpływy świata] zostali uwikłani  [dali się im usidlić] i są pokonani, to dla nich to, co ostatnie, stało się gorsze od tego, co pierwsze. Albowiem lepiej byłoby dla nich nie poznać pełniej drogi sprawiedliwości, niż gdy poznając ją pełniej, odwrócić się od przekazanego im świętego przykazania. A zdarzyło się im to zgodnie z treścią prawdziwego przysłowia: Wraca pies do swoich wymiocin, a świnia, która umyła się do tarzania się w błocie.” 2 Piotra 2:20-22

Dla zrozumienia naszego fragmentu potrzebny jest także kontekst historyczny. Na ten temat napisał Barclay w komentarzu:

"Co ma on na uwadze powiadając o niemożliwości przywrócenia do pokuty tych, którzy odeszli od prawdy? Wielu myślicieli starało się znaleźć okrężną drogą zrozumienie tego słowa niemożliwe (adunaton). Erazm utrzymywał, że chodzi tu o rzecz bardzo trudną, sięgającą granic niemożliwości. Bengel dowodzi, że to, co niemożliwe dla człowieka jest możliwe dla Boga i dlatego odpadłych powinniśmy pozostawić miłosierdziu Bożemu.

Czytając ten tekst musimy jednak wiedzieć, że został on napisany w okresie prześladowania, a w takim okresie odstępstwo jest najcięższym grzechem. W czasie każdego prześladowania można było uratować swoje życie przez zaparcie się Chrystusa, ale grzech ten był śmiertelnym uderzeniem w Kościół, gdyż oznaczałoby to, że życie i jego wygody są dla chrześcijanina droższe od Jezusa Chrystusa.

To szczególne sformułowanie zawsze pojawiało się w czasie prześladowania lub po nim. Straszne prześladowanie nastąpiło dwieście lat później za cesarza Dioklecjana. Gdy po tym sztormie zapanował pokój, każdemu członkowi Kościoła zadawano jedno pytanie: „Czy tylko dlatego uratowałeś swoje życie, że zaparłeś się Chrystusa?” A jeżeli naprawdę zaparł się Pana, wtedy raz na zawsze zamykano przed nim drzwi."