Adresatami Listu do Hebrajczyków są Żydzi - chrześcijanie. Autor listu wie, że jest potrzeba by dokładnie wytłumaczyć im, kim jest Jezus Chrystus. Żydzi, pamiętamy, że spodziewali się Mesjasza, przychodzącego jako Król, ale nie Syna Bożego, i to takiego, który da się ukrzyżować i który czynił się równym Bogu. Mieli oni także głęboko w sercach, potrzebę bycia w Świątyni. Musimy wziąć pod uwagę, cały ten świątynny klimat, zapach kadzidła, światło świeczników, imponująca budowla, tłumy ludzi, tradycja ojców, kapłani. I teraz co ? Przyszedł Jezus i zastąpił ofiary, świątynia już nie jest potrzebna, a nawet mówił coś, że nie pozostanie po niej kamień po kamieniu. Nawet Jan Chrzciciel miał wątpliwości; czy to jest naprawdę ten który miał przyjść? Oni też mają sporo wątpliwości. Przyłączyli się wprawdzie do uczniów Jezusa, a to okazało się, że nie jest do końca takie łatwe i miłe. Trzeba było zapłacić koszt uczniostwa.
”Wtedy Żydzi znowu porwali kamienie, aby go ukamienować.”
Te same emocje ludzi zaprowadziły Jezusa na wzgórze Golgoty. Te same targały znajomymi i rodziną Żydów, adresatów Listu do Hebrajczyków. Widzimy to w Ewangeliach i w Dziejach Apostolskich.
Kiedy Pan powiedział: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy."
"Wtedy Żydzi znowu porwali kamienie, aby go ukamienować. Jezus powiedział do nich: Ukazałem wam wiele dobrych uczynków od mego Ojca. Za który z tych uczynków mnie kamienujecie? Odpowiedzieli mu Żydzi: Nie kamienujemy cię za dobry uczynek, ale za bluźnierstwo, to znaczy, że ty, będąc człowiekiem, czynisz samego siebie Bogiem.” Czytamy o tym w Jana 10:30-33.
Dlaczego Żydzi chcieli ukarminować Jezusa, dlatego, że Jezus podkreślał swoją boskość [szczególnie czytamy o tym w Ewangelii wg. Jana] i w ich mniemaniu czynił siebie równym Bogu. Myślę, że i współcześni nam Żydzi - chrześcijanie i nie tylko oni, mają pewien problem ze zrozumieniem, Kim tak naprawdę jest Jezus. Autor Listu do Hebrajczyków pisze, że jest On:
Dziedzicem wszechrzeczy,
Przez Niego powstały światy
Jest On
Odblaskiem chwały
Dokładnym odwzorowaniem istoty Boga
Oczyścił nas z naszych grzechów
Zasiadł po prawicy Majestatu
Stał się ważniejszy od aniołów
Odziedziczył znamienite imię
Tą, trudną do ogarnięcia kwestię swojej boskości, Jezus próbował wytłumaczyć uczniom, w słowach; Powiedział do niego Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. Jezus mu odpowiedział: Tak długo jestem z wami, a nie poznałeś mnie, Filipie? Kto mnie widzi, widzi i mego Ojca. Jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca? Nie wierzysz, że ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słów, które ja do was mówię, nie mówię od samego siebie, lecz Ojciec, który mieszka we mnie, on dokonuje dzieł. Wierzcie mi, że ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie." Jana 14:8-11
W liście do Kolosan czytamy; "On jest obrazem Boga niewidzialnego i pierworodnym wszelkiego stworzenia. Przez niego bowiem wszystko zostało stworzone, to, co w niebie i to, co na ziemi, to, co widzialne i co niewidzialne, czy trony, czy panowania, czy zwierzchności, czy władze. Wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko istnieje dzięki niemu." Kolosan 1:15
”Kto mnie widzi, widzi i mego Ojca. […] ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie.” Jana 14:8-11 To definicja boskości Jezusa. W naszym dzisiejszym fragmencie autor użył greckiego słowa ‘charaktēr’. To jest bardzo ciekawe słowo, określające Jezusa. Słowo to oznacza grawerowanie; dokładne wyrażenie (podobieństwo), które odzwierciedla również wewnętrzny charakter Boga.