piątek, 28 sierpnia 2026

Rozdział 11: 39-40

"A ci wszyscy, choć przez wiarę zostali poświadczeni [dzięki wierze dali dobre świadectwo i Bóg wystawił im dobre świadectwo], nie odebrali obietnicy,   Bóg bowiem odnośnie nas przewidział [προβλεψαμένου - wypatrywał z wyprzedzeniem] coś lepszego, aby oni bez nas [ muszą poczekać na nas] nie zostali doprowadzeni do doskonałości. [do celu]”

 

Zatrzymajmy się na moment na tych dwóch wersetach. Bóg, mając na myśli coś lepszego, postanowił, aby oni, bohaterowie ST nie osiągnęli doskonałości [celu] bez nas. Co jest tym naszym „lepszym”?

Bohaterowie wiary, wymienieni w tym rozdziale zostaną doprowadzeni do celu, ale ich cel jest inny od naszego. Nasz cel jest lepszy od ich celu wędrówki. Tymi lepszymi rzeczami jest zostanie Oblubienicą Chrystusa i uczestniczenie z Nim na Weselu Baranka, o czym czytamy w Księdze Objawienia… Tym „lepszym” jest obietnica zasiadania z Nim na Jego tronie i udział we władzy Jego Królestwa.

"Chodź, pokażę ci oblubienicę, małżonkę Baranka...." Objawienie 21:9

W
  Rzymian 8,17 wierzący są nazwani „współdziedzicami Chrystusa”, którzy mają udział w Jego chwale. W Objawieniu 3,21 Jezus obiecuje zwycięzcom, że zasiądą z Nim na Jego tronie, a wiersze Objawienie 5,10 i 20,6 mówią o ustanowieniu wierzących królami i kapłanami, którzy będą królować na ziemi. Następnie w  2 Tymoteusza 2,12 Paweł Apostoł pisze, że jeśli wytrwamy w cierpieniu dla Chrystusa, będziemy z Nim też królować.

To nie znaczy, ze my jesteśmy lepsi od bohaterów ST, ale że naszym udziałem są lepsze rzeczy… Czy te słowa nie były dla adresatów Listu i nie są obecnie dla nas mocną zachętą szczególnie dla osób, które rozważali lub rozważają wycofanie się…?

List do Hebrajczyków 11:39 odnosi się do ostatecznego wypełnienia Bożego planu odkupienia przez Jezusa Chrystusa – a konkretnie do przyjścia Mesjasza i ostatecznego zmartwychwstania wierzących.   Bohaterowie wiary Starego Testamentu (jak Abraham, Mojżesz i Dawid) zaufali Bogu w kwestii przyszłego odkupienia, ale umarli, zanim Jezus Chrystus przyszedł w ciele. Starożytni święci nie osiągą doskonałości bez wierzących z Nowego Testamentu. Otrzymali obietnicę przez wiarę, ale nie dostąpili jej historycznego spełnienia za swojego życia. 

Dlaczego jeszcze jej nie otrzymali? 

Bóg zaprojektował plan, w którym wierzący z Nowego Testamentu i święci ze Starego Testamentu zostaną zbawieni razem. Wierzący którzy umarli przed Chrystusem, nie dożyli przyjścia długo oczekiwanego Mesjasza ani błogosławieństw, które miały płynąć z Jego odkupieńczej śmierci na wzgórzu Golgoty.  Myślę, że w gronie tych bohaterów jest również Jan Chrzciciel, który umarł przed śmiercią Chrystusa.

Jednak nikt z nich, bohaterów wiary Starego Testamentu, nie otrzymał wszystkiego, co Bóg obiecał, nie dostąpili spełnienia obietnicy. 

Jakiej obietnicy? 

Czego się spodziewali?

Aby odpowiedzieć na te pytania, musimy się cofnąć do wcześniejszych wierszy tego rozdziału gdzie czytamy, że Abraham „oczekiwał miasta mającego fundamenty, którego architektem i budowniczym jest Bóg.” 11:10 i dalej

„Ci wszyscy poumierali w wierze, nie wziąwszy obietnic, ale widząc je z daleka, zaufali im, i witali je, i wyznawali, że są obcymi i przychodniami na ziemi. Bo ci, którzy w ten sposób mówią, okazują, że poszukują ojczyzny. A gdyby prawdziwie myśleli o tej, z której wyszli, mieliby czas powrócić. Teraz natomiast pragną oni lepszej, to jest niebiańskiej; dlatego też Bóg nie wstydzi się ich, gdy jest wzywany jako ich Bóg, bo przygotował im miasto.” 11:13-16

I teraz koniecznie przeczytajmy fragment z Księgi Objawienia rozdział 21.

”I widziałem nowe niebo i nową ziemię; bowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i nie ma już morza.  A ja, Jan, widziałem miasto święte, Nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, które jest przygotowane jako oblubienica przyozdobiona dla swojego męża.  I słyszałem potężny głos z nieba, mówiący: Oto przybytek Boga z ludźmi, i zamieszka z nimi; a oni będą Jego ludem, i sam Bóg będzie z nimi – ich Bóg […] I przyszedł do mnie jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz napełnionych siedmioma ostatecznymi plagami, a rozmawiając ze mną, powiedział: Chodź, pokażę ci oblubienicę, małżonkę Baranka.    I przeniósł mnie w duchu na wielką, wysoką górę, i pokazał mi wielkie miasto, święte Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga,    Mające chwałę Boga; a światło jego podobne do najdroższego kamienia, jakby kamienia jaspisu, który jest jasny jak kryształ;  […] I nie widziałem w nim świątyni; albowiem Pan, Bóg Wszechmogący jest jego świątynią, i Baranek.    A miasto nie potrzebuje słońca ani księżyca aby w nim świeciły, oświeca je bowiem chwała Boga, a lampą jego jest Baranek.” To są lepsze rzeczy…

Coś lepszego…

Spośród bohaterów wiary podanych w rozdziale 11, żaden z nich nigdy nie otrzymał tego, co zostało obiecane nam w kategoriach „coś lepszego”; w kategoriach „pełnego”; w kategoriach tego, czego oczekiwali. Nie mieli tej „lepszej nadziei” (7:19); nie znali tego „lepszego przymierza” (7:22); które nie miały „lepszych obietnic” (8:6), umożliwionych przez „lepsze ofiary” (9:23); nie mogły uchwycić się „lepszego dobra… trwałej niebiańskiej majętności.” (10:34). Autor jasno stwierdza w wersecie 40, że osoby tu wymienione nie otrzymały tych rzeczy, ponieważ czas jeszcze się nie wypełnił. Ale… i oto siła napomnienia… czas jest teraz bliski. Autor mówi im: „Bracia Hebrajczycy, proszę, zrozumcie to: żyjecie w czymś „lepszym”… doświadczyliście początku „lepszego”…, macie „lepsze” niż… więc o ileż bardziej, o ileż bardziej moc i wytrwałość wiary powinny działać w waszym życiu?”

Bóg zaplanował historię tak, aby starożytni święci i współcześni wierzący mogli wspólnie osiągnąć pełnię duchowej doskonałości. Żadna grupa nie jest kompletna bez drugiej.

List do Hebrajczyków 11:39-40 mówi o tym, że ​​bohaterowie wiary ze Starego Testamentu umarli, nie doczekawszy się spełnienia ostatecznej obietnicy Boga, ponieważ Bóg zaplanował, że otrzymają ostateczną doskonałość i nagrodę wraz z wierzącymi Nowego Testamentu przez Jezusa Chrystusa. Dzisiejsi wierzący są uczestnikami  zbawienia wynikającymi ze śmierci Jezusa, podczas gdy święci Starego Testamentu wyczekiwali tego z utęsknieniem. Bóg pochwalił tych starożytnych wierzących, ponieważ całkowicie Mu zaufali, i wyczekiwali czegoś, czegoś lepszego, ale z daleka…  

Pamiętacie jak Hiob wspomina Zbawiciela.
"Bo ja wiem, że mój Odkupiciel żyje i że (jako) ostatni stanie nad prochem, a potem, gdy zniszczą już moją skórę, to (uwolniony) od swego ciała będę oglądał Boga. Zobaczę Go ja osobiście i moje oczy zobaczą, nie kto inny – omdlewają moje nerki w moim łonie." Hioba 19:25 "Na co biorę w zęby swoje ciało i kładę swoją duszę w swoje ręce? Choćby mnie zgładził będę na Niego oczekiwał. Jednak będę moich dróg przed Jego obliczem bronić. Zaiste On sam będzie moim zbawieniem, bo żaden obłudnik nie przyjdzie przed Jego oblicze." Hioba 13:16 Teraz gdy umarł i zmartwychwstał Zbawiciel a my Jego ciało, to jest kościół istniejemy, oczekiwania Hioba spełnią się, ale nie mogły one zostać zrealizowane przed nami, przed adresatami Listu do Hebrajczyków w szczególności. 

Bardzo interesujący jest wiersz z   Hebrajczyków 12: 22, 23. Czytamy tam; „Ale wy przystąpiliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do niebiańskiego Jeruzalem […]  Do uroczystego zgromadzenia i do wywołanych pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, i do Boga, sędziego wszystkich, i do duchów sprawiedliwych, uczynionych doskonałymi.”

Jest tutaj mowa o bohaterach wiary Starego Testamentu, o prorokach, o Hiobie, o Janie Chrzcicielu. Duchy tych osób już doskonałe w obecności Pana, ale ich ciała nie zostaną wskrzeszone z martwych, dopóki Pan nie powróci po swój lud. W ten sposób, nie osiągną tego bez nas. Myślę, ze możemy dzisiejszy fragment powiązać z fragmentem 1 Tesaloniczan 4:14-17 „Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli.  Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem.”

Wtedy bohaterowie wiary [wreszcie osiągną swój upragniony cel, zostaną doprowadzeni do doskonałości] będą się cieszyć doskonałością chwały zmartwychwstania. Jednak wierzący Starego Testamentu nie są tak uprzywilejowani jak my. 

Pomyślmy o ich życiu, fascynujących opowieściach z ich życia, ale  i o straszliwych próbach i cierpieniu!
Pomyślmy o ich czynach i wytrwałości! Żyli po drugiej stronie krzyża; my żyjemy w pełnej chwale krzyża. Rozdział 11 to piękna i bogata lekcja dla nas. Jak nasze życie wypada w porównaniu z ich życiem?  Powinniśmy być niezmiernie wdzięczni za te przykłady i zmotywowani do życia w świetle przykładu tych świętych ze Starego Testamentu.

Mając na uwadze, nasze uprzywilejowanie, błogosławieństwo uczestniczenia w lepszej nadziei, pamiętajmy na słowa z Listu do Efezjan;
5:25-27

 „Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, Aby go uświęcić, oczyszczając kąpielą wodną przez Słowo,  Aby postawić go przy sobie jako Kościół pełen chwały, nie mający plamy, ani zmarszczki, ani żadnych z tych rzeczy, ale żeby był święty i nienaganny.”

 Wierzący w Jezusa Chrystusa i bohaterowie wiary Nowego Testamentu są Eklezją,  Oblubienicą Pana i z wielką niecierpliwością oczekujemy dnia, gdy zostaniemy połączeni z naszym Panem i Zbawicielem. Do tego czasu, pozostajemy mu wierni i modlimy się  ze wszystkimi odkupionymi Pana, 

"Przyjdź, Panie Jezu"  
Objawienie 22.20.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz