niedziela, 24 maja 2026

Rozdział 11: 8-19

"Przez wiarę Abraham, gdy został wezwany, aby pójść na miejsce, które miał wziąć w dziedzictwo, usłuchał i wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie.  Przez wiarę przebywał w ziemi obiecanej jak w obcej, mieszkając w namiotach z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy.  Oczekiwał bowiem miasta mającego fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg.  Przez wiarę także sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia potomstwa i urodziła, gdyż za wiernego uznała tego, który obiecał.  Dlatego z jednego człowieka, i to obumarłego, zrodziło się potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie i jak niezliczony piasek na brzegu morza.  Wszyscy oni umarli w wierze, nie otrzymawszy spełnienia obietnic, ale z daleka je ujrzeli, cieszyli się nimi i witali je, i wyznawali, że są obcymi i pielgrzymami na ziemi.   Ci bowiem, którzy tak mówią, wyraźnie okazują, że szukają ojczyzny.  Gdyby przecież wspominali tę, z której wyszli, mieliby sposobność powrócić.  Teraz jednak pragną lepszej, to jest niebiańskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywany ich Bogiem, bo przygotował dla nich miasto.   Przez wiarę Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka. On, który otrzymał obietnicę, złożył w ofierze jednorodzonego syna;  On, któremu powiedziano: W Izaaku będzie nazwane twoje potomstwo;  Uważał, że Bóg może nawet wskrzesić z martwych, skąd go też otrzymał na podobieństwo zmartwychwstania." Hebrajczyków 11:8-19

 

List do Hebrajczyków 11, w tym wspaniałym rozdziale biblijnych opowieści, opowiadającym nam, jak nasi duchowi przodkowie przeszli przez wielkie próby dzięki wierze, próby, które znacznie przewyższają nasze własne. Byli w stanie przejść przez zarówno ścięcie, jak i zdobycie królestw w wierze. Oznacza to, że nie zachwiali się w zaufaniu do Boga, gdy przechodzili przez próby, ani nie zachwiali się w zaufaniu do Boga, gdy doświadczali obfitości. Wielką potrzebą dla nas wszystkich dzisiaj, w tych niepewnych czasach i każdego dnia do końca naszego życia – czy w obfitości, czy w niedostatku – jest właśnie taki rodzaj wiary.

Życie Abraham jest wielkim świadectwem wiary. W Liście Jakuba 2:23 czytamy; "Uwierzył Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwość, i został nazwany przyjacielem Boga." Człowiek wiary jest posłuszny, słucha bardziej Boga niż ludzi. Chodzi z Bogiem, jest gotowy wyruszyć z Nim w nieznane. Dzięki wierze i wynikającej z wiary postawie staje się przyjacielem Boga.

Abel, Noe i Abraham. Ci trzej nie mieli szkoły teologicznej, ani pism świętych, a mimo to złożyli Bogu ofiary, które się Jemu podobały. Abraham miał całkiem dobrze poukładana eschatologię. "Wszyscy oni umarli w wierze, nie otrzymawszy spełnienia obietnic, ale z daleka je ujrzeli, cieszyli się nimi i witali je, i wyznawali, że są obcymi i pielgrzymami na ziemi". A Bóg "nie wstydził się być nazywany ich Bogiem, bo przygotował dla nich miasto." Ci ludzie wiary, podręcznik do teologii mieli wpisany w sercach. 

Ludzie wiary, tutaj Abraham  generalnie pozwalali Bogu wziąć ich sprawy w Jego ręce. Abraham w momencie surowej próby uważał, że Bóg może jego syna, gdyby nawet został zabity, wskrzesić z martwych, i też otrzymał go na podobieństwo zmartwychwstania. 

Abraham jest uważany za „ojca wiary”, ponieważ okazał niezachwiane zaufanie Bogu poprzez radykalne posłuszeństwo, opuszczając swój dom i udając się do nieznanej krainy, wierząc w narodzenie się syna pomimo jego podeszłego wieku. Wierząc nawet wtedy gdy przygotowywał się do złożenia w ofierze  syna, Izaaka. Jego wiara charakteryzowała się zaufaniem do obietnic Bożych,

List do Hebrajczyków 11:8–19 przedstawia życie Abrahama jako najwybitniejszy biblijny przykład wiary. Podkreśla trzy kluczowe działania: był on posłuszny Bogu, nie znając celu swojej podróży, żył jako przybysz na obcej ziemi oraz wykazał gotowość do złożenia w ofierze swojego syna, ufając, że Bóg ma moc przywrócić Izaaka do życia. 

Był posłuszny i wyruszył, mimo że nie miał pojęcia, dokąd zmierza. Dzięki wierze mieszkał w namiotach w tej „ziemi obiecanej”, uważając się za przybysza, ponieważ ostatecznie oczekiwał duchowego, wiecznego miasta zaprojektowanego i zbudowanego przez Boga.

Abraham wiedział, że całe jego życie może być albo podróżą przez ziemskie miasto, za którym nie ma nic – żadnego sensu, żadnego celu, żadnej wiecznej nadziei – albo podróżą przez to ziemskie miasto ku wiecznemu miastu.

Twój wybór, mój wybór, nasz wybór jest taki sam. Ziemskie czy wieczne? Niebiańska nadzieja czy ziemska nadzieja?