sobota, 15 sierpnia 2026

Rozdział 11: 32- 40

 ”I co jeszcze miałbym powiedzieć? Zabrakłoby mi czasu, gdybym miał opowiadać o Gedeonie i o Baraku, także o Samsonie i o Jeftem, i o Dawidzie, jak i o Samuelu i o prorokach, Którzy przez wiarę podbili królestwa, zaprowadzili sprawiedliwość, dostępowali obietnic, zamykali paszcze lwom,  Ugasili moc ognia, uszli ostrza miecza, umocnieni powstawali z niemocy, byli mężni na wojnie, zmuszali obce wojska do odwrotu. Kobiety otrzymywały swoich umarłych wskrzeszonych; inni natomiast byli zamęczeni nie przyjmując uwolnienia, aby lepszego dostąpić zmartwychwstania. Drudzy natomiast doświadczyli zniewag i biczowania, a do tego kajdan i więzienia;  Byli kamienowani, przerzynani piłą, doświadczani, umierali mordowani mieczem, błąkali się w owczych i kozich skórach, znosząc niedostatek, ucisk i krzywdę.  Ci, których świat nie był godny, tułali się po pustyniach i górach, i jaskiniach, i po rozpadlinach ziemi.  A ci wszyscy, choć przez wiarę zostali poświadczeni, nie odebrali obietnicy,   Bóg bowiem odnośnie nas przewidział coś lepszego, aby oni bez nas nie zostali doprowadzeni do doskonałości.”

Zanim przejdziemy do końcowych wersetów rozdziału 11,  przypomnę okoliczności, które skłoniły autora do napisania tego Listu, jak opisuje to w wersecie 13:22, ”A proszę was, bracia, przyjmijcie to słowo zachęty [napomnienia], bo krótki list do was napisałem.” Spójrzmy również na kontekst poprzedniego rozdziału 10  zaczynając od wersetu 32;

”Przypomnijcie też sobie wcześniejsze dni, w których zostaliście oświeceni, jak wielki bój przetrwaliście z utrapieniem,  Czy to gdy byliście wystawieni na publiczne zniewagi i utrapienia, czy to jako współtowarzysze tych, z którymi tak się obchodzono.   Albowiem współczuliście więzom moim, a grabież swojego mienia przyjęliście z radością, wiedząc, że macie w sobie majętność w niebie, lepszą i trwałą.   Dlatego nie odrzucajcie swojej ufnej odwagi, która ma wielką zapłatę.  Albowiem wytrwałości wam potrzeba, abyście, gdy wypełnicie wolę Bożą, otrzymali obietnicę.  Bo jeszcze tylko krótka chwila, bardzo krótka, a Ten, który ma przyjść, przyjdzie i nie będzie zwlekać.  A sprawiedliwy będzie żyć z wiary; a jeśli się cofnie, moja dusza nie będzie miała w nim upodobania.   Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają ku zgubie, ale z tych, którzy wierzą dla zachowania duszy.”

Kolejny fragment, który mówi nam nieco więcej  adresatach  znajduje się w rozdziale 6: 9-12. Autor Listu do Hebrajczyków pisze: ... „jeśli chodzi o was, jesteśmy przekonani o czymś lepszym i że trzymacie się zbawienia.  Bóg bowiem nie jest niesprawiedliwy, aby miał zapomnieć o waszym dziele i o trudzie miłości, jaki okazaliście dla Jego imienia, gdy służyliście i służycie świętym.  Pragniemy natomiast, aby każdy z was okazywał tę samą gorliwość wobec całkowitej pewności nadziei, aż do końca,  Abyście nie stali się ociężali, ale naśladowali tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice.

Czy zauważyliście, na co autor kładzie nacisk w tych fragmentach?
Po pierwsze, przypominał im, jak w „dawnych czasach”  współczuli uwięzionym. Okazali miłość świętym. Byli szczerzy. I czynili to w obliczu sprzeciwu, odrzucenia i prześladowań.

Którzy przez wiarę…

Głównym przesłaniem słów autora jest bardzo silna zachęta, napomnienie, aby się nie zniechęcać i nie poddawać, nie wycofać się, ale dzięki wierze w Boga i Jego obietnice wytrwać pomimo trudności i sprzeciwu. Dlatego dla tych chrześcijan, którzy wyszli z judaizmu, dla tych wierzących Hebrajczyków, dla tych uczniów, którzy prawdopodobnie byli prześladowani przez współwyznawców i przywódców religijnych, dla tych świętych, którzy prawdopodobnie byli gnębieni kolejnymi ostrzeżeniami o swoim niebezpiecznym położeniu poza Prawem, poza ofiarami w Świątyni, poza tradycjami żydowskich starszych, dla tych pierwszych czytelników autor kieruje słowa, zawierające zarówno pouczenie, jak i zachętę. A w dzisiejszym fragmencie pisze o tym by ową zachętę czerpać z bohaterów wiary Starego Testamentu.

Końcówka 10 rozdziału kończy się gorącym apelem; „nie wycofuj się”, a końcówka 11 rozdziału  podaje przykłady ludzi, którzy mimo tragicznych okoliczności nie wycofali się. Zauważyliśmy, że List do Hebrajczyków ma wymiar proroczy i przygotowuje chrześcijan Hebrajczyków do nadchodzącego okresu ogólnego prześladowania Żydów w roku 70 i wszystkich chrześcijan, również tych z pogan do czasów srogich prześladowań wynikających z dekretów Cesarzy Rzymskich.

Których świat nie był godzien

Dzisiejszy fragment rozpoczyna się słowami: „I cóż więcej mam powiedzieć? Bo zabrakłoby mi czasu…”. Autor mówi: „Czy naprawdę muszę tu dalej ciągnąć… czyż nie jest już oczywiste, że wiara zawsze była tym, o co w tym wszystkim chodzi”. Mówi również: „Nie starczyłoby mi czasu, abym przytoczył wam wszystkie przykłady wiary ze Słowa Bożego…”  Podając te przykłady ludzi godnych naśladowania w Hebrajczyków 12:1 pisze;  „Dlatego i my, mając wokół siebie tak wielki obłok świadków, zrzućmy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas mocno oplata, z wytrwałością biegnijmy w wyznaczonym nam boju.”

Wszyscy ci ludzie, świadkowie, bohaterowie wiary nie byli doskonałymi. Zapewne mieli wady charakteru, złe nawyki (niektórzy bardziej widoczne niż inni). Niemniej jednak są oni przykładami duchowej siły wynikającej z wiary. Dlatego autor podaje dalej przykład za przykładem, jak właśnie wiara potężnie działała w tych ludziach. Podbijali królestwa, wymierzali sprawiedliwość, otrzymywali obietnice, zamykali paszcze lwom [tu nawiązanie do Daniela], gasili moc ognia [prawdopodobnie nawiązanie do trzech przyjaciół Daniela], uniknęli ostrza miecza, zostali wzmocnieni z niemocy, stali się dzielni na wojnie, zmusili do ucieczki obce wojska. Kobiety odzyskały swoich zmarłych przez zmartwychwstanie [oczywiście nawiązanie do posługi Eliasza i Elizeusza w 1 i 2 Księdze Królewskiej].

Przypomnijmy sobie pierwszy werset tego rozdziału: „Wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy”.
Żadna z rzeczy wymienionych w wersetach 32-35 nie wydarzyła się dzięki ludzkiej sile ani mądrości. To jest działanie mocy napędzanej wiarą. To są dzieła wiary.

Wiara to zwyciężanie, pokonywanie trudności z pewnością i nadzieją, że Bóg da zwycięstwo.
Wiara to spanie z głodnymi lwami z przekonaniem, że niewidzialna ręka Boga jest wokół ich pysków. Wiara to wchodzenie do pieca ognistego z pewnością, że Bóg jest w stanie ugasić płomienie i przeprowadzić przez to doświadczenie. Wiara była też siłą w życiu diakona Szczepana, która pomagała znieść każde uderzenie kamienia, nadzieją która zaowocowała otwartym dla niego niebem.

Wiara daje moc wytrwania, moc niepoddawania się. Wytrwałość i determinacja jest napędzana wiarą.
Wytrwałość Hioba była również zasilana wiarą, choć czasami była to wiara słabnąca i wątpiąca. Bohaterowie wiary to ludzie, którzy w pewnych momentach życia byli „nękani, udręczani i torturowani”. Niektórzy z nich zostali nawet zabici za wierne trwanie w woli Bożej. W 2 Księdze Kronik 24 prorok Zachariasz został ukamienowany na śmierć na dziedzińcu Świątyni z rozkazu króla Joasza. Żydowskie tradycje pozabiblijne mówią o ukamienowaniu Jeremiasza i o tym, że prorok Izajasz został przecięty piłą na pół. Księga Królewska opowiada nam o prorokach, których niegodziwa królowa Jezabel zamordowała mieczem. Do tej listy trzeba dołączyć wszystkich prześladowanych z powodu wiary przez cesarzy, Inkwizycję, przez reżim w Związku Radzieckim, Chinach, Korei Północnej czy przez ISIS.

W przeciwieństwie do tego, co głosi wielu kaznodziejów telewizyjnych, wiara nie zawsze oznacza drogę do prosperowania i odnoszenia sukcesów.
Często wiara oznacza siłę do wytrwania pośród cierpienia, odrzucenia i wyśmiewania; siłę do przetrwania w chwilach porażki; czasami wiara daje nam siłę, by po prostu przetrwać jeszcze jeden dzień.

Coś lepszego...

Spośród bohaterów wiary podanych w rozdziale 11, żaden z nich nigdy nie otrzymał tego, co zostało obiecane nam w kategoriach „coś lepszego”; w kategoriach „pełnego”; w kategoriach tego, czego oczekiwali. Nie mieli tej „lepszej nadziei” (7:19); nie znali tego „lepszego przymierza” (7:22); które nie miały „lepszych obietnic” (8:6), umożliwionych przez „lepsze ofiary” (9:23); nie mogły uchwycić się „lepszego dobra… trwałej niebiańskiej majętności.” (10:34). Autor jasno stwierdza w wersecie 40, że osoby tu wymienione nie otrzymały tych rzeczy, ponieważ czas jeszcze się nie wypełnił. Ale… i oto siła napomnienia… czas jest teraz bliski. Autor mówi im: „Bracia Hebrajczycy, proszę, zrozumcie to: żyjecie w czymś „lepszym”… doświadczyliście początku „lepszego”…, macie „lepsze” niż… więc o ileż bardziej, o ileż bardziej moc i wytrwałość wiary powinny działać w waszym życiu?”


Dziś we wspólnotach, wokół nas jest  wiele osób, które po prostu próbują się tylko, resztkami sił utrzymać. Czy ty też tak czujesz? Czy jesteś wyczerpany zmaganiami z finansami,  brakiem pracy? Czy jesteś wyczerpany zmaganiami z pożądaniem, zmartwieniami, stratą bliskich, poczuciem winy, żalem, oczekiwaniami, rozczarowaniami lub porażkami? Czy jesteś wyczerpany zmaganiami z małżonkiem, z dziećmi lub innymi problemami rodzinnymi? Czy jesteś wyczerpany, ponieważ czujesz, że wpadłeś w duchową stagnację i rutynę i wydaje się, że nie ma z niej wyjścia? A każda twoja próba pokonania tych trudności spotyka się z oporem, tak jakby ktoś rzucał kłody pod nogi i wywierał presję? Jakby szeptał do ucha; nie dasz rady, wycofaj się…

Przyszły mi do głowy jeszcze dwa wiersze dotyczące wytrwałej wiary. Mojżesz, który „uważał zniewagi znoszone dla Chrystusa za większe bogactwo niż skarby Egiptu” (11:26) i apel autora Listu; Wyjdźmy więc do niego poza obóz, biorąc na siebie jego pohańbienie. (13:13) Oznacza to, że wierzący powinni czasami porzucić dobrodziejstwa i splendoru tego świata lub stare systemy religijne i fałszywe poczucie bezpieczeństwa, aby wyjść i pójść za Jezusem, akceptując odrzucenie, wstyd i trudności wynikające z lojalności wobec Niego. Jest bowiem bogactwo większe niż to które oferuje Egipt: Mojżesz porzucił perspektywę doczesnego sukcesu,  władzy, luksusu i statusu w pałacu faraona. Mojżesz przez wiarę skupił się na wiecznych obietnicach Boga, a nie na doczesnym ziemskim komforcie.

Autor Listu pragnie, aby każdy z nas okazywał tę samą gorliwość, abyśmy mieli pełnię nadziei i wiary aż do końca, abyśmy nie byli ospali, ale naśladowali tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice. (6:11,12)

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz