piątek, 2 stycznia 2026

Rozdział 10: 37-39

"Bo jeszcze tylko krótka chwila, bardzo krótka, a Ten, który ma przyjść, przyjdzie i nie będzie zwlekać.  A sprawiedliwy będzie żyć z wiary; a jeśli się cofnie, moja dusza nie będzie miała w nim upodobania.   Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają ku zgubie, ale z tych, którzy wierzą dla zachowania duszy." TNP

"Bo jeszcze tylko krótka chwila, a przyjdzie Ten, który nadchodzi, i nie będzie zwlekał; mój sprawiedliwy zaś z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, przestanie być miły mojej duszy.   My jednak nie jesteśmy z tych, którzy się cofają na [własną] zgubę; ale z tych, którzy wierzą - dla zachowania duszy." Przekład dosłowny 

"Chodź, mój ludu! Wejdź do swoich komnat i zamknij swoje drzwi za sobą. Skryj się na krótką chwilę, aż gniew przeminie.   Oto bowiem PAN wychodzi ze swojego miejsca, aby nawiedzić nieprawość mieszkańców ziemi. Wtedy ziemia ujawni swoją krew i nie będzie już ukrywać swoich zabitych." Izajasza 26:20

"To widzenie bowiem dotyczy oznaczonego czasu, a na końcu oznajmi, a nie skłamie; a choćby się odwlekało, oczekuj go, bo z pewnością przyjdzie, nie spóźni się." Księga Habakuka 2:3

To słowa zachęty dla zmęczonych wierzących: Jezus powróci i nie będzie się spóźniał. Autor cytuje Stary Testament (głównie Księgę Habakuka 2:3), aby przypomnieć czytelnikom, że powrót Chrystusa jest pewny – i bliski. Sformułowanie „już niedługo” nie oznacza „wkrótce” w naszym rozumieniu czasu, ale raczej, że w perspektywie wieczności Jego przyjście jest bliskie. Zwrot „Ten, który ma przyjść” wyraźnie odnosi się do Jezusa, który obiecał swój powrót. „Nie będzie zwlekał” oznacza, że ​​Boży czas jest idealny, a Bóg nigdy się nie spóźnia.. Nie zapomina o swojej obietnicy i nie będzie zwlekał z jej dotrzymaniem. Ten werset ma inspirować nadzieję i wytrwałość. Nawet gdy życie jest trudne i wydaje się, że ulga jest daleko, wierzący mogą uchwycić się pewności, że Chrystus powróci, a kiedy to nastąpi, wszystko się naprawi.

Pierwsi chrześcijanie żyli z utęsknieniem wyczekując powrotu Jezusa. Wielu z nich cierpiało z powodu swojej wiary. Znosili prześladowania, straty i presję, by się poddać i wycofać. Dla tych ludzi obietnica powrotu Chrystusa nie była tylko teologią, doktryną – była ich kotwicą. List do Hebrajczyków został napisany do żydowskich wierzących, którzy byli kuszeni, by zawrócić, zniechęceni zwłoką i trudnościami. Ten fragment wskazuje im drogę. Powrót Chrystusa nie jest odległym marzeniem – to meta, która nadchodzi. Cytat pierwotnie z Księgi Habakuka przemawiał do ludzi oczekujących na Bożą sprawiedliwość w trudnych czasach. Teraz autor Listu do Hebrajczyków przyjmuje to samo przesłanie i odnosi je do tych, którzy oczekują na Jezusa. Werset 37 uczy nas patrzeć w przyszłość – nie tylko po to, by przetrwać teraźniejszość, ale by żyć w świetle tego, co przed nami.

 Taką nadzieją żył apostoł Paweł, wielce prawdopodobnie, że to on był autorem Listu, "Teraz czeka mnie już tylko sprawiedliwie zasłużony wieniec zwycięstwa. Przekaże mi go w owym dniu Pan, Sędzia sprawiedliwy. Zresztą nagrodzi On nie tylko mnie, lecz także wszystkich, którzy z miłością oczekują na Jego przyjście." 2 Tymoteusza 4:8

Jeszcze chwila, a przyjdzie Ten, 
który ma przyjść, 
i nie będzie zwlekał.
 

Pan Jezus obiecał swoim uczniom; „ Kiedy zaś odejdę i przygotuję wam już miejsce, przyjdę ponownie i zabiorę was do siebie, abyście byli tam, gdzie jestem Ja. " Jana 14:3 

Oczekiwanie, nadzieja na rychły powrót Pana determinowała Eklezję pierwszego wieku.  Czytamy o tym np.  w  Apokalipsie 22:12 – „Oto przyjdę wkrótce! Zapłata moja jest ze mną…”, w Liście Jakuba 5:7-8 – „Bądź cierpliwy… przyjście Pana jest bliskie”, a także w 2 Liście Piotra 3:9 – „Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy…” 

Napięcie eschatologiczne [eschatological tension]

Napięcie eschatologiczne to bardzo ważne określenie.  W Polsce praktycznie nie znane. Napięcie eschatologiczne to specyficzne napięcie duchowe, odczuwane w chrześcijaństwie, wynikające z oczekiwania na ostateczne przyjście Chrystusa i wypełnienie się Bożego planu, które tworzy dualizm pomiędzy "już" (doświadczanie Królestwa Bożego w zalążku) a "jeszcze nie" (pełne objawienie się w wieczności) w życiu wierzących.

Długie oczekiwanie na powrót Pana powodowało, że niektórzy zaczęli wątpić w drugie przyjście, odkładać je w czasie, że jeśli już to nie teraz, a niektórzy drwili sobie z oczekiwania, napięcia eschatologicznego u innych. Pisał o tym Piotr: "Wiedzcie przede wszystkim to, że w dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami, którzy będą postępować według swych własnych pożądliwości I mówić: Gdzież jest przyobiecane przyjście jego? Odkąd bowiem zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak było od początku stworzenia." 2 list Piotra 3: 3,4

Ale mój sprawiedliwy z wiary żyć będzie,
a Ja nie mam upodobania w tym,
kto się wycofuje


Mamy tutaj obraz życia, które podoba się Bogu — życia wiary, a nie strachu. Pierwsza część — „mój sprawiedliwy z wiary żyć będzie” — oznacza, że ​​ci, którzy należą do Boga, ufają Mu całkowicie. Cały ich sposób życia opiera się na wierze w to, co On powiedział, i wcielaniu tego w życie, nawet gdy jest to trudne lub kosztowne.

Druga część  to poważne ostrzeżenie: „Nie mam upodobania w tym, kto się wycofuje”. „Wycofywanie się” oznacza odwrócenie się, poddanie się lub porzucenie drogi wyznaczonej przez Boga. Bóg nie znajduje radości ani uznania w tych, którzy deklarują, że za Nim podążają, ale potem odchodzą, gdy pojawiają się trudności, doświadczenia i prześladowania.

Dzisiejszy fragment wyraźnie oddziela dwie ścieżki: wiarę, która prowadzi naprzód, od strachu, który się wycofuje. Bóg wzywa nas, abyśmy Mu zaufali, nie tylko raz, ale do końca.

Cytat  z Księgi Habakuka 2:4, wspomina o tym jak Bóg przemówił do proroka w czasie kryzysu narodowego. Sytuacja wyglądała nieciekawie, ale Bóg powiedział mu, że „sprawiedliwy z wiary żyć będzie” – co oznacza, że ​​ prorok przetrwa i będzie prosperował nie dzięki temu, co zobaczy, ale dzięki zaufaniu Bożej obietnicy.

W Liście do Hebrajczyków jest użyta ta sama myśl po to, aby dodać otuchy żydowskim wierzącym, którzy zmagali się z trudnościami i myśleli o porzuceniu wiary w Jezusa. Autor przypomina im: Lud Boży zawsze żył wiarą, a nie strachem. Szedł naprzód, nie wycofywał się, a Bóg nie ma upodobania w tych, którzy zbaczają z tej drogi.

To nie było tylko wezwanie do odwagi – to było wezwanie do nieustannej wiary. werset stanowi również tło dla Listu do Hebrajczyków 11, gdzie autor podaje przykłady mężczyzn i kobiet, którzy żyli wiarą.

Wiara kontra strach, pójście naprzód kontra zawrócenie, podobanie się Bogu kontra niezadowolenie Go. Ten kontrast jest poetycki i bardzo wymowny.

Zwrot „MÓJ sprawiedliwy” wskazuje na intymność i własność – to ktoś, kto należy do Boga, jest Bogu bliskim.  Natomiast zwrot „będzie żył z wiary” jest dynamiczny – nie chodzi o chwilę wiary, o wyznanie, ale o życie pełne zaufania, aktywne duchowe życie tą wiarą.

Musimy jednak pamiętać, że część naszego fragmentu mówi o porażce; mówi o sercu, które wycofuje się z wiary i z zaufania Bogu. Ma to na celu wzbudzenie w nas pilności i determinacji. 

Popatrzcie jak wiele razy ta myśl czerpania sił do życia z wiary, jest wspomniana w Piśmie Świętym.

„Sprawiedliwy z wiary żyć będzie”. Habakuka 2:4; „Sprawiedliwy z wiary żyć będzie”. Rzymian 1:17; „Oczywiście, że nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem przez Prawo, bo sprawiedliwy z wiary żyć będzie”. Galatów 3:1;  "A sprawiedliwy będzie żył z wiary, lecz jeśli się ktoś cofnie, moja dusza nie będzie miała w nim upodobania." Hebrajczyków 10:38; „Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu…” Hebrajczyków 11:6; „Żaden, kto przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do służby w Królestwie Bożym”. Łukasza 9:62 Te fragmenty podkreślają, że wiara jest sposobem życia ludu Bożego.

Dzisiejsze  wersety podsumowują ogólny temat Listu do Hebrajczyków. Bóg jasno dał do zrozumienia, że ​​Jezus Chrystus jest wypełnieniem Jego planu zbawienia nas od naszego grzechu. Mając tę ​​pewność w ręku, powinniśmy „trzymać się” naszej wiary, nawet w obliczu prześladowań. To podsumowanie było częścią zachęty autora, przypominającej jego czytelnikom – prześladowanym żydowskim chrześcijanom z wczesnego Kościoła – że w przeszłości już pokonali trudności. Ta zachęta sama w sobie była kontynuacją najmocniej sformułowanego ostrzeżenia w tym liście o konsekwencjach odstępstwa i nieposłuszeństwa.

List do Hebrajczyków 10:38 oznacza, że ​​„sprawiedliwi” Boga (prawdziwi wierzący) żyją nieustanną wiarą i wytrwałością, a nie powracają do niewiary czy dawnych zwyczajów, ponieważ Bóg ma upodobanie w niezachwianej wierze, a nie znajduje upodobania w tych, którzy się od Niego oddalają, prowadząc do zguby. To wezwanie do wytrwałości w zaufaniu do dokonanego dzieła Chrystusa, nawet w obliczu prób, kontrastując życie aktywnej, odważnej wiary z duchowym wycofaniem się lub odstępstwem.

Ale my nie należymy do tych, 
którzy się cofają i giną, 
lecz do tych, którzy wierzą 
i są zbawieni


Po ostrzeżeniu przed niebezpieczeństwem odwrócenia się od Chrystusa, autor stwierdza teraz coś bardzo ważnego: „Nie jesteśmy tacy”. Autor wyraźnie kontrastuje dwa rodzaje ludzi: Ci, którzy się „cofają” — to ludzie, którzy się poddają, odchodzą od wiary, zaufania i prawdy i kończą na zagładzie. Ci, którzy „mają wiarę” — to ludzie, którzy idą naprzód, wierzą i są zbawieni. Zachęca czytelników do pamiętania o swojej tożsamości.
Nie są tchórzami ani rezygnującymi. Są wierzącymi, a wierzący nie tylko rozpoczynają wyścig — oni go kończą. Ten werset jest deklaracją ufności w wytrwałość prawdziwej wiary.

Odbiorcami tego listu byli żydowscy chrześcijanie, którzy doświadczali poważnych trudności. Niektórzy byli prześladowani, odrzucani przez swoje społeczności lub tracili majątek za naśladowanie Jezusa. Wielu było kuszonych, by porzucić wiarę i powrócić do swoich starych systemów religijnych.  Autor właśnie przypomniał im, że Jezus nadchodzi (w. 37) i że Bóg nie ma upodobania w tych, którzy wycofują się z wiary (w. 38). Teraz dodaje im otuchy z nadzieją: Wy nie jesteście tacy. Jesteście ludźmi, którzy ufają Bogu i dotrwają do końca.  Lud Boży cechuje wytrwałość, a nie porażka.

Ci, którzy należą do Boga, wciąż Mu ufają, ponieważ On ich podtrzymuje. Werset 39 zaczyna się od słów „Ale my”, sygnalizując przejście od ostrzeżenia do zapewnienia. Kontrast między „uciekajcie i gińcie” a „miejcie wiarę i bądźcie zbawieni” jest wyraźny. Ten rodzaj paraleli jest powszechny w literaturze biblijnej – wyostrza on przekaz i podkreśla wagę wyboru.

Głównym przesłaniem Listu do Hebrajczyków jest to, że Bóg dał nam w Jezusie Chrystusie lepsze, „nowe” przymierze, aby zastąpić niższe, „stare” przymierze ofiar ze zwierząt. Zostało to wystarczająco jasno wyrażone, aby wierzący byli pewni i niezachwiani w swojej wierze, nawet w obliczu trudności. Ci, którzy ulegają strachowi i zwątpieniu, choć nadal są zbawieni, podlegają karze i gniewowi Boga. Żywym przykładem tego jest naród izraelski, który „cofnął się” przed podbojem Kanaanu i w rezultacie został surowo ukarany, a całe pokolenie pozbawiło się obietnicy. (Hbr 3,12–19). Ci, którzy „mocno trzymają się” swojej wiary, nie muszą martwić się o ognisty sąd, jaki Bóg szykuje dla tych, którzy dobrowolnie sprzeciwiają się Jego woli (Hbr 10,26–29).

Tutaj pojawia się kwestia wiecznego bezpieczeństwa i fałszywego poczucia bezpieczeństwa. Dlatego w tym temacie trzeba bardzo na poważnie brać pod uwagę inne miejsca Biblii, które zawierają ostrzeżenie; "a jeśli się cofnie..."; „Kto wytrwa do końca, będzie zbawiony”. Ewangelia Mateusza 24:13; „Sprawiedliwy z wiary żyć będzie”. Rzymian 1:17;  „Ja daję im życie wieczne… nikt ich nie wyrwie z mojej ręki”. Jana 10:28-29; „Staliśmy się współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko do końca wytrwamy w naszym pierwotnym przekonaniu”.  Hebrajczyków 3:14;  „Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, dokończy je do końca…" Filipian 1:6  

sobota, 4 października 2025

Rozdział 10:31-36

"Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego. Przypomnijcie też sobie wcześniejsze dni, w których zostaliście oświeceni, jak wielki bój przetrwaliście z utrapieniem,  Czy to gdy byliście wystawieni na publiczne zniewagi i utrapienia, czy to jako współtowarzysze tych, z którymi tak się obchodzono.  Albowiem współczuliście więzom moim, a grabież swojego mienia przyjęliście z radością, wiedząc, że macie w sobie majętność w niebie, lepszą i trwałą. Dlatego nie odrzucajcie swojej ufnej odwagi, która ma wielką zapłatę [nagrodę].  Albowiem wytrwałości wam potrzeba, abyście, gdy wypełnicie wolę Bożą, otrzymali obietnicę." TNP

"Strasznie jest wpaść w ręce żywego Boga!  Przypomnijcie też sobie wcześniejsze dni, w których - już jako oświeceni - przetrwaliście wielkie zmagania z cierpieniami,  czy to jako publicznie zawstydzani przez zniewagi i udręki, czy też jako stojący u boku tych, których tak traktowano.  Bo też z więźniami dzieliliście cierpienia i z radością przyjęliście grabież swego mienia, wiedząc, że sami posiadacie majątek lepszy - i trwały.  Nie traćcie więc swojej ufnej odwagi, w której zawarta jest wielka nagroda.  Wytrwałości wam bowiem potrzeba, abyście, po wypełnieniu woli Boga, dostąpili spełnienia obietnicy." Przekład dosłowny

Poprzedni wpis zakończyły słowa „Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego”. To jedno z najbardziej otrzeźwiających stwierdzeń w Biblii. Po ostrzeżeniu przed konsekwencjami odrzucenia Jezusa (List do Hebrajczyków 10:26-30), autor Listu do Hebrajczyków podsumowuje myśl słowami: „Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego”. Słowo „straszna” nie oznacza, że ​​Bóg jest okrutny lub niesprawiedliwy – oznacza, że ​​stanięcie przed Nim na sądzie bez osłony Jezusa jest przerażające. 

Te słowa nie mówią o strachu przed kimś, kto kocha Boga i z Nim kroczy – chodzi o strach kogoś, kto świadomie Go odrzuca, wycofuje się, depcze krew Chrystusa, a na koniec  staje przed świętym Sędzią. Bóg nie jest martwy ani daleki – On żyje i działa, i On przyniesie doskonałą sprawiedliwość. To właśnie czyni ten werset tak poważnym. Jeśli jesteśmy w Chrystusie, wpadamy w ręce łaskawego Ojca. Ale jeśli odrzucamy Chrystusa, wpadamy w ręce sprawiedliwego Sędziego. 

Werset 31 jest celowo krótki i doniosły. Zakończa on dramatycznie długą, ostrzegawczą część Listu do Hebrajczyków 10:26-30. Fraza „wpaść w czyjeś ręce” przywołuje na myśl bezradność – nie da się uciec przed mocą i sprawiedliwością Boga - Sędziego. W Piśmie Świętym bycie w czyichś rękach często oznacza bycie pod czyjąś kontrolą lub osądem. Nazywanie Boga „Bogiem żywym” jest znaczące. Nie jest On bierny, nieobecny ani obojętny. Jest żywy, świadomy i zaangażowany – i będzie działał zgodnie ze swoją świętością i prawdą. Ten ton ma poruszyć serce. To nie tylko informacja – to prośba o poważne potraktowanie tego ostrzeżenia. 

„Pokażę wam natomiast, kogo macie się bać: Bójcie się Tego, który, gdy zabije, ma władzę wrzucić do Gehenny, to wam mówię, Tego się bójcie.” Łukasza 12:5; "Bóg nasz jest ogniem trawiącym.” List do Hebrajczyków 12:29; „Któż oprze się Jego zapalczywości? Któż wytrzyma Jego zapalczywość?”  Nahuma 1:6


Co zrobić by nie wpaść w ręce Sędziego?
Po pierwsze; Przypomnij sobie...


„Przypomnijcie sobie owe dawne dni, gdyście otrzymali światło, gdyście wytrwali w wielkiej walce i cierpien
iu”.  Po udzieleniu poważnego ostrzeżenia przed niebezpieczeństwem odwrócenia się od Jezusa (wersety 26-31), autor Listu do Hebrajczyków zmienia temat w wersecie 32. Przypomina wierzącym o ich dawnej wierności. Każe im pamiętać o dawnych dniach – tych pierwszych chwilach po poznaniu prawdy Chrystusa („otrzymaniu światła”) – kiedy ich wiara była świeża i prawdziwa, napędzani pierwszą miłością,  znosili dzięki niej cierpienia. Ci wierzący przeszli już przez trudne chwile. Ich wiara wiele ich kosztowała. Spotkali się z przeciwnościami, byli źle traktowani i stanęli w obliczu prawdziwej duchowej walki, ale się nie poddali. Ten werset jest wezwaniem do pamiętania o ich dawnej wytrwałości, aby wzbudzić w nich odwagę na obecną chwilę. To tak, jakby autor mówił: „Nie zapominajcie, przez co już przeszliście. Jeśli wytrwaliście wcześniej, wytrwacie i teraz”.

 Zwrot „otrzymali światło” prawdopodobnie odnosi się do ich nawrócenia – czasu, kiedy po raz pierwszy uwierzyli w Jezusa. Ta decyzja wywołała burzę sprzeciwu, często srogich prześladowań. Ale nawet w obliczu tego wytrwali. Ten fragment listu próbuje ożywić to wspomnienie – nie po to, by żyć przeszłością, ale by pamiętać, jak daleko Bóg ich już zaprowadził.

Po przypomnieniu wierzącym o ich wczesnej wytrwałości w cierpieniach, autor podaje teraz więcej szczegółów na temat tego, jak to wyglądało. Mówi, że przeżyli chwile, gdy byli publicznie znieważani i prześladowani – wyśmiewani, zawstydzani, a być może nawet fizycznie okaleczani za swoją wiarę. Ale nawet gdy nie byli bezpośrednio atakowani, stali ramię w ramię z innymi, którzy cierpieli, decydując się na dzielenie się trudnościami zamiast się wycofywać. Takie wsparcie i solidarność wymagają odwagi. Świadczą o prawdziwej miłości i oddaniu zarówno Bogu, jak i Jego ludowi. Sedno sprawy jest jasne: już cierpieliście dla Chrystusa i wytrwaliście – nie cofajcie się teraz. Jeśli byliście wierni wtedy, możecie pozostać wierni teraz.

 W I wieku n.e. podążanie za Jezusem mogło kosztować reputację, więzy rodzinne, majątek, a nawet życie. Wielu wierzących Żydów spotkało się z publicznym wstydem w synagogach, odrzuceniem ze strony społeczności oraz prześladowaniami ze strony władz religijnych i politycznych. Niektórzy mogli zostać postawieni przed sądem, uwięzieni lub pozbawieni majątku (o czym wspomina werset 34). Inni obserwowali, jak ich przyjaciele przez to przechodzą, i musieli wybierać: stanąć z nimi i zaryzykować to samo traktowanie, czy odejść i ratować siebie. Ten werset oddaje szacunek tym, którzy zdecydowali się trwać niezłomnie – nawet jeśli coś ich to kosztowało. To wezwanie, by pamiętać o swojej dawnej odwadze i nie porzucać jej teraz.

W czasie prześladowań jak ważne jest, że ktoś stoi obok, jedni drugich wspierają.  Autor chwali współtowarzyszy prześladowań za współczucie i odwagę – stanęli jako bracia przy współwyznawcach, którzy zostali wtrąceni do więzienia, a im samym odebrano ich majątek. Co jeszcze bardziej zdumiewające, przyjęli tę stratę z radością. Dlaczego radość? Ponieważ ich oczy zwrócone były na coś większego. Nie cenili tylko swoich dóbr materialnych – byli zakotwiczeni w wiecznych skarbach obiecanych przez Boga. Wiedzieli, że w Chrystusie mają coś lepszego niż wszystko, co ten świat mógłby im dać lub zabrać. Ten fragment to wymowny obraz prawdziwej wiary – wiary, która luźno trzyma się rzeczy doczesnych, a mocno trzyma się wiecznej nadziei.

W początkach Kościoła wierzący często spotykali się z prześladowaniami zarówno ze strony żydowskich przywódców religijnych, jak i rzymskich władz. Chrześcijanie byli czasami więzieni za głoszenie Jezusa, a ci, którzy ich wspierali, również mogli być celem ataków. Majątek był konfiskowany, domy napadane, a rodziny rozdzielane.  Ludzie czytający ten list doświadczyli tego. Widzieli, jak ich przyjaciele trafiali do więzienia, a sami ponieśli straty. Ale nie cofnęli się – wytrwali i robili to z radością. Ta radość nie wynikała z lubienia bólu. Wynikała z wiary w większą nagrodę i z przeświadczenia, że się jest po właściwej stronie. 

Po drugie; nie poddawaj się...

W dzisiejszym fragmencie mamy zawartą ogromną
 zachętę dla wierzących, którzy zmagają się z trudnościami. Po przypomnieniu im o ich dawnej wierności w obliczu cierpienia i straty (wersety 32–34), autor mówi im teraz wprost: nie poddawajcie się. Nie porzucajcie swojej ufności – śmiałej, niezachwianej wiary, jaką pokładaliście w Bogu i Jego obietnicach. Ten rodzaj „ufności”, o którym tu mowa, to nie jakaś wyniosłość, ani fałszywa pewność siebie. To pewność wiary – odwaga płynąca z zaufania do tego, co powiedział Bóg, nawet gdy życie jest trudne. Autor zachęca ich, aby wytrwali, ponieważ ta ufność „będzie obficie nagrodzona”. Bóg widzi każdy akt wiary i jest wierny, by wynagrodzić tych, którzy wytrwają. Ten werset nie dotyczy tylko emocjonalnego trzymania się wiary. Chodzi o to, by nie rezygnować nawet gdy presja jest ogromna. To wezwanie do pozostania trwale zakorzenionym w Chrystusie, wiedząc, że Bóg ostatecznie to uszanuje.

Po trzecie; wytrwałość ma znaczenie...

 Wiara to nie tylko mocny start – to również wspaniałe zakończenie. Zaufanie Chrystusowi przynosi nagrodę. Bóg uhonoruje tych, którzy pozostają Mu wierni. Wierzący mają swoją rolę do odegrania. Jesteśmy powołani, aby niezachwianie trwać na mocnym gruncie, trwać mocno i nie porzucać naszego zaufania do Boga. To również przypomnienie, że Bóg nagradza wierność, a nie wygodę, popularność czy zewnętrzny sukces.

 Werset 35 zaczyna się od słów „dlatego więc”, nawiązując bezpośrednio do poprzednich myśli. Opiera się na wspomnieniu dawnej wytrwałości i radości płynącej ze świadomości, że mają coś lepszego. Teraz mówi: w oparciu o to wszystko, nie odrzucaj swojej pewności siebie. Sformułowanie „odrzucić” sugeruje nieostrożne lub celowe działanie – coś, czego można było uniknąć. Czytelnicy byli w niebezpieczeństwie odrzucenia tego, co kiedyś było dla nich najważniejsze. Zachęta jest stanowcza: nie rób tego. „Obficie wynagrodzeni” to nadzieja na wieczne obietnice Boga – zbawienie, radość, chwałę i wieczną bliskość z Nim. Sformułowanie to wskazuje na coś o wiele większego niż wszystko, co może dać ten świat. 

 "Lecz Chrystus jest jako Syn w swoim domu; domem Jego my jesteśmy, jeśli tylko ufną odwagę i chlubę z nadziei zachowamy niewzruszenie aż do końca." List do Hebrajczyków 3:6 

Autor Listu do Hebrajczyków mówi swoim czytelnikom, że potrzebują wytrwałości — takiej wytrwałości, która pozwala trwać nawet wtedy, gdy jest ciężko, męcząco lub boleśnie. Dlaczego? Ponieważ po drugiej stronie czeka coś — obietnica od Boga, która spełni się po tym, jak wiernie wypełnią Jego wolę. Idea jest taka, że ​​życie chrześcijańskie nie polega tylko na dobrym początku — chodzi o wierność do końca. Bóg złożył wspaniałe obietnice — życie wieczne, pokój, radość, nagrodę i bycie z Nim na zawsze. Ale te obietnice są związane z wytrwałością. Nie doskonałością, ale wiarą, która nie rezygnuje. Ten werset ma dodać otuchy zmęczonym, cierpiącym wierzącym: Róbcie dalej to, co słuszne. Trzymajcie się ścieżki. Bóg jeszcze  nie skończył , jeszcze nie jesteś w domu... – a to, co obiecał, jest tego warte.

niedziela, 12 stycznia 2025

Rozdział 10: 26-31

 „Bo jeśli po otrzymaniu dogłębnego poznania prawdy, dobrowolnie grzeszymy, nie pozostaje już żadna ofiara za grzechy, Ale tylko jakieś pełne bojaźni [straszne] oczekiwanie sądu [wyroku] i żaru ognia, który ma strawić przeciwników. Kto odrzuca Prawo Mojżesza, ten bez miłosierdzia [litości] umiera na podstawie zeznania dwóch lub trzech świadków.  Jak się wam wydaje, na ile gorszą [sroższa] karę zasługuje ten, kto Syna Bożego podeptał a krew przymierza, przez którą został uświęcony, uznał za pospolitą [zwyczajna] i znieważył [zadrwił z, okazał pogardę, wyszydził, obraził] Ducha łaski?  Znamy bowiem Tego, który powiedział: Pomsta do mnie należy, ja odpłacę, mówi Pan; i ponownie: Pan sądzić będzie swój lud. Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego."

Dzisiejszy fragment to poważne ostrzeżenie przed apostazją,  głównie dla chrześcijan którzy żyją w błogim, fałszywym poczuciu wiecznego bezpieczeństwa. Jestem zbawiony, wybrany na mocy predestynacji, więc "hulaj duszo piekła nie ma". Pobłażliwość dla grzechu pozbawia nas dobrodziejstw wynikających z Jezusowej ofiary za grzech, oczyszczenia i stawia po stronie Bożych przeciwników. Rozmyślne grzeszenie, podeptanie Chrystusa i zlekceważenie Ducha Świętego to również owoc opuszczania „wzajemnych zgromadzeń” Wiersze 25 i 26 są ze sobą powiązane.

Tym rozmyślnym, dobrowolnym grzechem jest lekceważenie daru społeczności, co prowadzi do wycofania się, apostazji, odstępstwa od wiary; „a jeśli się cofnie, moja dusza nie będzie miała w nim upodobania.” Hebr 10:38

"Jakże my ujdziemy, jeśli zaniedbamy tak wielkie zbawienie, które było głoszone na początku przez Pana, a potwierdzone nam przez tych, którzy go słyszeli?" List do Hebrajczyków 2:3


Podobnie jak poprzednio widzimy tutaj jak bardzo treść listu do Hebrajczyków jest osadzona w judaizmie, że wiele fragmentów jest powiązanych ze Starym Testamentem. W dzisiejszym fragmencie autor wraca on myślami do surowych instrukcji;

"Ktokolwiek zabije człowieka, to na podstawie zeznania świadków zostanie zabity zabójca. Lecz jeden świadek nie może świadczyć przeciwko komuś, by skazać go na śmierć. Nie weźmiecie też okupu za życie zabójcy, który zasługuje na śmierć. Musi ponieść śmierć." Księga Liczb 35:30,31

"Jeśli znajdzie się pośród was w jakimkolwiek z twoich miast, które daje ci PAN, twój Bóg, mężczyzna czy kobieta, którzy dopuszczą się zła w oczach PANA, twego Boga, przekraczając jego przymierze; I idąc, będą służyć innym bogom i oddawać pokłon im lub słońcu, księżycowi albo całemu zastępowi niebios, czego nie nakazałem; I zostanie ci o tym doniesione, a ty wysłuchasz tego, zbadasz to dokładnie i okaże się to prawdą i rzeczą pewną, że popełniono taką obrzydliwość w Izraelu; Wtedy wyprowadzisz do swoich bram tego mężczyznę lub tę kobietę, którzy dopuścili się tego zła, i tego mężczyznę lub tę kobietę ukamienujesz, aż umrą. Na podstawie zeznania dwóch lub trzech świadków ma być zabity skazany na śmierć; nie wolno skazać go na śmierć na podstawie zeznania jednego świadka. Ręka świadków będzie na nim, aby go zabić, a potem ręce całego ludu. Tak usuniesz zło spośród siebie." Księga Powtórzonego Prawa 17:2-7

Ten fragment mówi się tam o tym, że jeżeli komuś udowodniło się oddawanie czci obcym bogom, to społeczność Izraela miała: „przyprowadzić tego męża, czy tę kobietę, którzy popełnili tę rzecz niegodziwą, do bramy [przed sąd] i mieli ukamienować tego męża, czy tę kobietę, aż umrą". Mamy tutaj nawiązanie do apostazji w czasach Starego Przymierza. Współczesne odstępstwo od wiary, autor Listu sprowadza do poziomu bałwochwalstwa. Tak jak oddawanie czci obcym Bogom w Starym Testamencie osłabiało duchowe morale narodu, tak niewłaściwy styl życia chrześcijanina podkopuje fundamenty Kościoła w Nowym Testamencie.

W dzisiejszym fragmencie mamy również odwołanie do tego fragmentu: "Strzeżcie się, abyście nie zapomnieli o przymierzu PANA, swojego Boga, które z wami zawarł, i nie czynili sobie żadnego rzeźbionego posągu lub podobizny czegokolwiek, czego ci zakazał PAN, twój Bóg.  Bo PAN, twój Bóg, jest ogniem trawiącym, Bogiem zazdrosnym." Księga Powtórzonego Prawa 4: 23,24

Musimy wziąć pod uwagę, że czytelnicy Listu żyli w czasach zmasowanych ataków na Kościół zarówno ze strony Żydów jak i pogan. Największe niebezpieczeństwo zagrażało mu ze strony nieprawego postępowania, utraty zdeterminowanej wiary i apostazji jego członków. Współczesnym grzechem bałwochwalstwa jest podeptanie Chrystusa, lekceważenie rzeczy świętych i znieważenie, pogarda wobec Ducha Świętego.

Pamiętajmy, ze List ten jest kierowany do wierzących Żydów mesjańskich, kiedy autor pisze, że, „nie pozostaje już żadna ofiara za grzechy”, ma na myśli tę wynikającą z przepisów Zakonu. Cytuje Księgę Powtórzonego Prawa 32 rozdział, gdzie wyraźnie mówi się o gniewie Bożym. Twierdzenie "Bóg mnie kocha, wielka w tym radocha" niestety spłyca to przesłanie.

"Działem PANA jest bowiem jego lud… […] Lecz Jeszurun utył i wierzgał - utyłeś, obrosłeś w tłuszcz, zgrubiałeś; opuściłeś Boga, który cię uczynił, i lekceważyłeś Skałę swego zbawienia. Pobudzili go do zazdrości obcymi bogami, rozdrażnili go obrzydliwościami. Składali ofiary demonom, a nie Bogu; nowym bogom, których nie znali, świeżo przybyłym, których się nie bali wasi ojcowie. O Skale, która cię spłodziła, zapomniałeś, i zapomniałeś Boga, swego Stwórcę. […] Zapłonął bowiem ogień mojego gniewu i spłonie aż do głębin piekła, i pożre ziemię i jej plony, i wypali posady gór. Zgromadzę na nich nieszczęścia, zużyję na nich moje strzały. […] Do mnie należy zemsta i odpłata; ich noga poślizgnie się w wyznaczonym czasie. Bliski bowiem jest dzień ich klęski, a ich przyszłość spieszy się do nich. PAN bowiem będzie sądzić swój lud…” Czy to nie jest obraz współczesnego, głównie zachodniego, liberalnego, zamerykanizowanego chrześcijaństwa?


"Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego."
to są mocne, otrzeźwiające słowa budzące z duchowego letargu i bezwładnego dryfowania w kierunku apostazji.

"Zbliżmy się ze szczerym sercem, w pełni wiary, mając serca oczyszczone od złego sumienia i ciało obmyte wodą czystą." Hebr 10:22

Nie opuszczajmy naszych wspólnych zgromadzeń

"Nie opuszczajmy naszych wspólnych zgromadzeń, jak to już niektórzy zwykli czynić, ale zachęcajmy [napominajmy] się wzajemnie [do udziału w nich], i to tym bardziej, im bardziej jesteśmy przekonani [im bardziej widzimy], że zbliża się ten dzień." Hebrajczyków 10:25

Kiedy czytałem książkę Kościół Pielgrzym zauważyłem, że im trudniej było na świecie, tym bardziej uczniowie Jezusa uciekali do i pielęgnowali społeczność. Tym bardziej była dla nich cenną wartością. Gotowi byli oddać za tę wartość życie. Podobnie jest i dzisiaj w Chinach, Korei Północnej...

I druga refleksja. Im bliżej owego dnia Pańskiego, tym szatan czyni większe, bardziej wyrafinowane i subtelne starania by pozbawić wierzących dostępu do tej "łodzi"... Skutecznie zniechęcić czy odzwyczaić... Dobrze wie, że bez wspólnoty, wcześniej czy później popłyniemy z tym burzliwym nurtem... popełniać świadome grzechy, podeptać Syna Bożego, zbezcześcić krew przymierza, znieważyć Ducha łaski i cofnąć się, odejść...

Co może nas odciągać od społeczności? można by tutaj wypisać wiele takich "diabelskich sposobów".... By niechodzenie na społeczność stało się zwyczajem..., Taki czynnikami odciągającym nas od społeczności z innymi są; wygodnictwo, brak czasu i zakleszczenie sprawami doczesnego życia.

ZAKLESZCZENI sprawami doczesnego życia... Czy jest granica pomiędzy normalnym odpowiedzialnym życiem, a uwikłaniem się w sprawy związane z naszym utrzymaniem? Czy w tym obszarze grozi nam niebezpieczeństwo?

J 21:3: "Szymon Piotr powiedział do nich: "Idę łowić ryby". Odpowiedzieli mu: "My także idziemy z tobą". Poszli i wsiedli do łodzi, ale nic nie złowili tej nocy."

2 Tym 2:4: "Żaden żołnierz nie daje się WPLĄTAĆ [uwikłać, zakleszczyć, zaplątać] w sprawy doczesnego życia, aby się podobać temu, który go do wojska powołał."

1 Tym 6:10: "Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i UWIKŁALI się sami w przeróżne cierpienia [kłopoty]."

2 Piotr 2:20: "Jeśli bowiem przez poznanie Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa wyzwolili się od brudów świata, lecz potem znowu w nie UWIKŁANI [usidlenii] dają im się opanować, to stan ich ostateczny jest gorszy niż poprzedni."

piątek, 10 stycznia 2025

Rozdział 10: 19-25

„Mając więc, bracia, ufną odwagę [śmiałość, wolność, pewność], aby przez krew Jezusa wejść do świętego świętych, Drogą nową i żywą, którą nam poświęcił [odnowił, otworzył] przez zasłonę, to jest przez Jego ciało [ofiarą swego ciała rozdarł zasłonę], I [skoro mamy] wielkiego kapłana nad domem Boga, Zbliżmy się [przyjdźmy] ze szczerym [prawym] sercem, w pełni wiary [z całkowitą pewnością], mając serca oczyszczone od złego sumienia i ciało obmyte wodą czystą. [Trzymajmy wyznanie nadziei niechwiejące się] Zachowujmy wyznanie niewzruszonej nadziei, bo godny zaufania jest Ten, który obiecał, I przypatrujmy się jedni drugim [zwracajmy na siebie baczną uwagę], aby pobudzać [zachęcać] się do miłości i dobrych czynów, Nie porzucając naszych wspólnych zgromadzeń, jak to u niektórych jest w zwyczaju, ale zachęcajmy się; i to tym bardziej, im wyraźniej widzicie, że zbliża się ten dzień.”

”Zabiorę was [Izraela] bowiem spośród narodów, zgromadzę was ze wszystkich ziem i przyprowadzę was do waszej ziemi. I pokropię was czystą wodą, i będziecie czyści. Oczyszczę was ze wszystkich waszych nieczystości i ze wszystkich waszych bożków.  I dam wam nowe serce, i włożę nowego ducha do waszego wnętrza. Wyjmę serce kamienne z waszego ciała, a dam wam serce mięsiste. Włożę mego Ducha do waszego wnętrza i sprawię, że będziecie chodzić według moich ustaw i będziecie przestrzegać moich sądów, i wykonywać je…” Ezechiela 36:25,26

W dzisiejszym fragmencie następuje przejście pomiędzy czysto doktrynalnym przekazem a praktycznym zastosowaniem tego, o czym była mowa w części teoretycznej, doktrynalnej. Tu teologia łączy się z duszpasterstwem. Autor stara się zachęcić i utwierdzić w wierze braci Żydów, szczególnie w obliczu zbliżających się prześladowań i wygnania z ojczystej ziemi. Ma świadomość, że w obliczu trudności wiara wielu zostanie poddana srogiej próbie i że wielu się ugnie, cofnie, podepcze krew przymierza i znieważy Ducha łaski.

List do Hebrajczyków pokazuje nam jak wielkie dla nas jest znaczenie arcykapłaństwa Chrystusa i jego dobrowolnej ofiary. Jezus jest żywą drogą do miejsca Świętego Świętych. Rozdarł zasłonę, mur oddzielający nas od Boga. Jako kapłan może dokonać naszego oczyszczenia.

Wiedząc o tym wszystkim, autor listu prosi abyśmy „z ufną odwagą” zbliżyli się do Boga, oddali Mu chwałę, poznali i żyli zgodnie z Jego wolą. Zgodnie z tym o czym pisał Jan: „Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali.” Ewangelia Jana 4:23 Zachęca nas abyśmy mocno„trzymali się naszego wyznania.” Trzymajcie się jednak tego, co macie, aż przyjdę."
Apokalipsa 2:25

Nie straćmy tych otrzymanych dobrodziejstw jaki mamy w Chrystusie, tego wszystkiego, w co wierzymy. Berklay pisze w komentarzu: „Cyniczne głosy mogą usiłować odebrać nam wiarę; materializm ze swoimi argumentami będzie skłaniał nas do zapomnienia o Bogu; wydarzenia życia mogą zachwiać naszą wiarą.”

”Dlatego musimy tym bardziej trzymać się tego, co słyszeliśmy, aby nam to czasem nie uciekło.” List do Hebrajczyków 2:1; Mając więc wielkiego najwyższego kapłana, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trzymajmy się naszego wyznania.” List do Hebrajczyków 4:14

Dalej autor napomina nas, abyśmy troszczyli się o dobro innych ludzi. Przypatrywali się sobie nawzajem, zachęcali się. Jest to możliwe jedynie w społeczności, w zgromadzeniu ludzi wierzących. Musimy zachęcać się nawzajem do szlachetnego, pełnego miłości, ofiarnego dla innych życia. Musimy brać udział we wspólnych nabożeństwach, społecznościach. Użyty tutaj wyraz ‘επισυναγωγης episynagōgēs’ znaczy; zbierać, gromadzić coś, kogoś, być razem w jakimś celu. Tym celem jest wzajemne dodawanie sobie odwagi, wspieranie się; „zachęcanie się do miłości i dobrych czynów”.

"im wyraźniej widzicie, że zbliża się ten dzień...”; o jaki dzień chodzi? List do Hebrajczyków został napisany około dziesięciu lat przed całkowitym zburzeniem Jerozolimy i rozproszeniem Żydów po świecie. Na kilka lat przed falą srogich prześladowań chrześcijan. Autor stara się przekazać bardzo ważną informację;  jak się wszystko zacznie walić,  będziecie prześladowani, rozproszeni, szukajcie społeczności, nie pozostańcie sami, spotykajcie się, choćby w katakumbach...

środa, 25 grudnia 2024

Rozdział 10: 12-18

"Ten natomiast, po złożeniu jednej ofiary za grzechy, na zawsze zasiadł po prawicy Boga,  Oczekując odtąd, aż Jego nieprzyjaciele [legną, zostaną położeni, rzuceni] staną się podnóżkiem dla Jego stóp.  Jedną bowiem ofiarą na zawsze uczynił doskonałymi [doprowadził do doskonałości] tych, którzy są uświęcani.  A świadczy nam to również i Duch Święty, przepowiedział to bowiem w słowach:  Oto przymierze, które ustanowię im po tych dniach, mówi Pan: Włożę Prawa moje do ich serc i wypiszę je w ich umysłach,  A ich grzechy i ich bezprawie nie będą im więcej przypominane.  A gdzie jest od nich wyzwolenie, tam nie ma już ofiary za grzech."


Zasiadł po prawicy Boga. Piszę to rozważanie w wigilię Bożego Narodzenia. W wielu miejscach, w stajenkach położony malusieńki Jezus. Tu i ówdzie widzimy figurki Maryi trzymającej bezradne dzieciątko Jezus. Są kraje gdzie Maryja i dzieciątko Jezus całkowicie przysłonili Majestat Jezusa. To w jakiś sposób zakłamuje rzeczywistość, ponieważ obecnie Jezus, w całym swoim Majestacie, siedzi po prawicy Boga i współuczestniczy w Jego potędze królewskiej i w Jego godności Bożej jako Pan panów i Król królów. Jest tam w oczekiwaniu, aż proces pokonania nieprzyjaciół dobiegnie końca.


”W te ostatnie dni [Bóg] przemówił do nas w osobie Syna, którego ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy i przez którego uczynił okresy czasu. On, będąc blaskiem chwały i wyrażeniem Jego istoty, podtrzymując wszystko słowem swojej mocy, gdy sam dokonał oczyszczenia naszych grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach.[…] I: Ty, o Panie, na początku założyłeś fundamenty ziemi, a niebiosa są dziełem twoich rąk. One przeminą, ale Ty trwasz, wszystkie jak szata ulegną zużyciu, I jak płaszcz je zwiniesz, i będą odmienione; ale Ty jesteś zawsze ten sam i lata twoje się nie skończą. I czy kiedykolwiek powiedział do któregoś z aniołów: Siądź po mojej prawicy, dopóki nie położę nieprzyjaciół twoich jako podnóżek twoich stóp?” Hebrajczyków 1:2,3; 10-13

”Główną więc myślą tego, co jest mówione, jest to, że mamy takiego arcykapłana, który zasiadł po prawej stronie tronu Majestatu na niebiosach, Jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku, który wzniósł Pan, a nie człowiek.” Hebrajczyków 8:1,2

W poprzednim rozważaniu wymieniłem dobrodziejstwa jakie mamy dzięki ofierze Pana Jezusa. Ta ofiara, złożona z Jego krwi i ciała jest niewspółmiernie lepsza od tego co proponowało Prawo ceremonialne w Starym Przymierzu. W dzisiejszym fragmencie czytamy, że ofiara Jezusa doprowadza nas, poprzez uświęcenie [poświęcenie] do doskonałości

Użyty tutaj grecki wyraz 'τετελειωκεν teteleiōken' oznacza, ukończenie, udoskonalenie, zrealizować coś, doprowadzić do perfekcji, do końca. w liście do Hebrajczyków autor używa go dziewięć razy i jest to ważny element zawarte w przesłaniu Listu. Przyjrzyjmy się tym miejscom:

"Przystało bowiem Temu, dla którego jest wszystko i przez którego jest wszystko, aby Tego, który wielu synów wprowadził do chwały, wodza ich zbawienia, uczynić doskonałym przez cierpienia." 2:10

"A będąc doskonałym, stał się dla wszystkich, którzy są Mu posłuszni, sprawcą zbawienia wiecznego," 5:9

"Prawo bowiem nie doprowadziło niczego do doskonałości, lecz wprowadzało do lepszej nadziei, przez którą zbliżamy się do Boga."; "Prawo bowiem ustanawia arcykapłanami ludzi mających słabość; ale słowo złożonej przysięgi, po nadaniu Prawa – ustanawia Syna Bożego uczynionego doskonałym na wieki." 7:19,28

„Przez to Duch Święty oznajmia, że nie jest jeszcze ukazana droga do świętego świętych, dopóki istnieje pierwszy przybytek, Co jest przykładem teraźniejszego czasu, w którym składane są dary i ofiary, nie mogące uczynić doskonałym w sumieniu tego, który pełni służbę,” 9: 8,9

"Albowiem Prawo mając cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, nie może nigdy przez te same ofiary, które co rok ustawicznie ofiarowują, uczynić doskonałymi tych, którzy przystępują do Boga." 10:1

"Bóg bowiem odnośnie nas przewidział coś lepszego, aby oni bez nas nie zostali doprowadzeni do doskonałości." 11:40

”Ale wy przystąpiliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do niebiańskiego Jeruzalem i do dziesiątek tysięcy aniołów, Do uroczystego zgromadzenia i do wywołanych pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, i do Boga, sędziego wszystkich, i do duchów sprawiedliwych, uczynionych doskonałymi,” 12:22,23

Drugi wyraz tu występujący to: ' αγιαζομενους hagiazomenous' oznacza oddzielony od (świata), poświęcony dla (Boga), inny.

Uświęcenie jest nieodzownym elementem w procesie doprowadzenia nas do doskonałości. Ten proces jest, często niezauważalnym, bagatelizowanym dobrodziejstwem wynikającym z ofiary Jezusa. W tym procesie ważną rolę odgrywa Duch Święty, który, umieszcza duchowe Prawa w naszych sercach i wypisuje je w naszych umysłach. Zostało to zapowiedziane w Księdze Jeremiasza 31:33. W Księdze Jeremiasza dotyczy to narodu Izraelskiego i nic dziwnego, że autor to miejsce cytuje, zważywszy na to, do kogo adresowany jest List. Jednak taki sam udział Ducha Świętego w prowadzeniu ku doskonałości, jest udziałem nas wszystkich, uczniów Jezusa.

Dzisiejszy fragment kończy się deklaracją cudownej wolności: „A ich grzechy i ich bezprawie nie będą mi więcej przypominane. A gdzie jest od nich wyzwolenie, tam nie ma już ofiary za grzech.”

poniedziałek, 23 grudnia 2024

Rozdział 10:1-12

"Prawo [Tora] bowiem, zawierając cień [mglisty zarys] przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, nie może nigdy przez te same ofiary, które co roku są nieustannie składane, uczynić doskonałymi [doprowadzić do celu] tych, którzy przychodzą [zbliżają się]. W przeciwnym razie przestano by je składać, dlatego że składający je, raz oczyszczeni, nie mieliby już żadnych grzechów na sumieniu [nie mieli już żadnej świadomości grzechu]. A jednak przez te ofiary każdego roku odbywa się przypominanie grzechów.  Niemożliwe jest bowiem, aby krew wołów i kozłów gładziła [usuwała] grzechy. Dlatego przychodząc na świat, mówi: Ofiary ani daru nie chciałeś, ale przygotowałeś [utworzyłeś, udoskonaliłeś] mi ciało.  Całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się tobie [nie znalazłeś upodobania].  Wtedy powiedziałem: Oto przychodzę - na początku księgi jest napisane o mnie - abym spełniał twoją wolę, o Boże.  Powiedziawszy wyżej: Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się tobie [nie znalazłeś upodobania], choć składa się je zgodnie z Prawem;  Następnie powiedział: Oto przychodzę, abym spełniał twoją wolę, o Boże. Znosi [zabiera, usuwa] pierwsze, aby ustanowić drugie.  Za sprawą tej woli jesteśmy uświęceni [poświęceni] przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.  A każdy kapłan staje codziennie do wykonywania służby Bożej, wiele razy składając te same ofiary, które nigdy nie mogą zgładzić [zdjąć] grzechów.  Lecz ten, gdy złożył jedną ofiarę za grzechy na zawsze, zasiadł po prawicy Boga;"


Przeczytajmy jeszcze fragment z Księgi Psalmów:

„Wiele uczyniłeś cudów, PANIE, mój Boże, a twoich zamysłów wobec nas nikt nie potrafi wyliczyć przed tobą; gdybym chciał je opowiedzieć i ogłosić, jest ich więcej, niż zdołałbym wypowiedzieć.  Ofiary i daru nie chciałeś, lecz otworzyłeś [przekłułeś BG] mi uszy; nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzech.  Wtedy powiedziałem: Oto przychodzę, na początku księgi jest napisane o mnie;  Pragnę czynić twoją wolę, mój Boże, a twoje prawo jest w moim wnętrzu.” Psalm 40: 5-8

Jezus jest pośrednikiem lepszego, doskonalszego przymierza. To co mamy, my „Grecy”, a przede wszystkim Żydzi, dzięki Nowemu Przymierzu i raz na zawsze złożonej ofierze za grzech w osobie Baranka Bożego jest daleko lepsze od tego wszystkiego mieści się pod słowem Prawo.

To co było dotychczas było tylko cieniem, mglistym zarysem, nawet nie obrazem dobrodziejstw jakie wynikają z Nowego Przymierza. Jednym z takich dobrodziejstw jest oczyszczenie i doprowadzenie do doskonałości. Kolejnym dobrodziejstwem jest uwolnienie z niewoli grzechu. Otrzymanie daru w postaci dobrego, czystego, wolnego od grzechu sumienia. Wiersz dziesiąty mówi o jeszcze jednym dobrodziejstwie ofiary Jezusa. „Za sprawą tej woli jesteśmy uświęceni [poświęceni] przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.” Co to jest uświęcenie? Poświęcenie to oddzielenie od tego co cielesne, światowe i przeznaczenie dla celów duchowych, niebiańskich. W tym znaczeniu jesteśmy również kapłanami poświęconymi, oddzielonymi do służby. Poświęcenie to także usprawiedliwienie i oczyszczenie.

„A ja za nich uświęcam samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.” Ewangelia Jana 17:19

„Zborowi Boga w Koryncie, do tych, którzy są uświęceni w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym, ze wszystkimi, którzy wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa na każdym miejscu – ich, a także i naszym.” 1 list do Koryntian 1:2; „A takimi niektórzy z was byli. Lecz zostaliście obmyci, lecz zostaliście uświęceni, lecz zostaliście usprawiedliwieni w imię Pana Jezusa i przez Ducha naszego Boga.” 1 list do Koryntian 6:11

”Oni to ukazują działanie prawa wpisanego w ich serca, za poświadczeniem ich sumienia i myśli wzajemnie się oskarżających lub też usprawiedliwiających;” Rzymian 2:15; „I mając wielkiego kapłana nad domem Bożym; Zbliżmy się ze szczerym sercem, w pełni wiary, mając serca oczyszczone od złego sumienia i ciało obmyte czystą wodą.” Hebrajczyków 10: 21,22


W niewoli grzechu…

Obowiązujące Żydów Prawo i obrzędy, ofiary za grzech, wciąż na nowo, a zwłaszcza raz roku w Dniu Pojednana permanentnie przypominały o grzechu. Jedynie przypominały, zakrywały, ale nie usuwały grzechu. Człowiek nadal był niewolnikiem grzechu. Zakryć a usunąć to wielka różnica. Tę różnicę czyni Jezus swoją, raz na zawsze złożoną ze swojego ciała, ofiarą.

Kto nie był w niewoli trudno mu zrozumieć czym jest niewola. Można być niewolnikiem dobrego pana lub okrutnego tyrana. Ta najcięższa niewola, choć niewielu ludzi zdaje sobie z tego sprawę, to niewola grzechu.

W Ew. Jana 8.34 Jezus mówi do niewierzącego faryzeusza, "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu.";  "a uwolnieni od grzechu, staliście się sługami sprawiedliwości" (Rzymian 6.18).

Dla człowieka który jest niewolnikiem grzechu najgorsze jest poczucie winy, wewnętrzne oskarżenia, przypominanie o grzechu; „odbywa się przypominanie grzechów.” Z tego uwalnia nas Jezus. Co za wielkie dobrodziejstwo!

List do Hebrajczyków pisany był do Żydów i w liście tym autor bardzo wyraźnie pisze, że jest coś więcej, coś lepszego, doskonalszego niż Prawo. Ma to szczególny wydźwięk w naszych czasach gdy w niektórych przypadkach, poganie poddają się Prawu. Bardzo mocno brzmiący, w uszach Żydów, w tym kontekście zapewne jest werset szósty: „Całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się tobie.”

Uczniowie Jezusa są również uświęceni
i poświęceni do służby jako kapłaństwo święte.


„I wy sami, jako żywe kamienie, jesteście budowani w dom duchowy, w kapłaństwo święte, by przez Jezusa Chrystusa przynosić Bogu godne przyjęcia duchowe ofiary.” 1 List Piotra 2:5

„Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym na własność, abyście ogłaszali cnoty Tego, który powołał was z ciemności do przedziwnego swojego światła;” 1 List Piotra 2:9; „I uczynił nas królami i kapłanami Boga i Ojca swojego; Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen.” Apokalipsa 1:6